Od grzechu do zbawienia

Kontakt

Jan Cichocki
E-mail: konfrontacje.jancichocki
@gmail.com.pl



Statystyki (2)

Odsłon artykułów:
642641
chrzest
umywanie nóg
Dwie tablice Prawa
papież
hostia
Tradycja ludzka
Tradycja2-Fatima



Z. Fijałkowski Napisał w:www.facebook.com/groups/misjonarze.lifennect
Właśnie wróciłem wraz z żoną i synem z podlubelskiej wsi. Byliśmy tam od czwartku do dzisiaj. Małżeństwo adwentystów z dziećmi wprowadzili się tam z Kołobrzegu, kupili mały, drewniany domek za grosze, wyremontowali go i zamieszkali zgodnie z wezwaniem E.G White, by opuszczać miasta i osiedlać się z dala od miast. Żyją skromnie. Tam nie ma pracy, tam ludzie żyją bez pieniędzy. Zostaliśmy podjęci po królewsku; chleb domowy, pasty rozmaite, dobra z ziemi wszelakie. Ale przede wszystkim Duch. Duch Święty wypełniał zakamarki domu, aniołowie krzątali się wszędzie. Ta rodzina karmi koło dwustu osób najuboższych z okolicy. Rozdają w ramach działalności filii ChSCh, 12 razy w roku żywność. Za dwa tygodnie rozdadzą kilkadziesiąt paczek dla dzieci z biednych domów. Paczki przyszły z zagranicy, sponsorzy ich znaleźli i poprosili o współpracę. W tym domu ciągle brzęczy telefon, ludzie dzwonią i dziękują. Rodzina ta uczy teraz tych najbiedniejszych pracy wolontariackiej, niech i oni spróbują jak smakuje dzielenie się z innymi. Wracam zaszokowany, wracam zbudowany, wracam przepełniony pewnością, ze jak się chce, można wszystko. Możecie sami sprawdzić, możecie pojechać i zobaczyć. Mamy świetnych uczniów Jezusa, którzy chwycili ideę chrześcijaństwa, zrozumieli, czym jest misja, misja wśród najuboższych. Cieszę się, ze obok Wielkiego Boju idzie też praca u podstaw.

Czysz nie wspaniały jest Bóg? Ten sam wczoraj i dziś, który doświadcza swoje wierne dzieci i błogosławi im. Czysz opis tegoż doświadczenia odbiega od doświadczenia pewnej wdowy z Sarepty – opisanej w 1Król.17, 8-16? Przeczytajmy: „ Wtedy doszło go takie słowo Pana: Wstań i idź do Sarepty, która należy do Sydonu, i zamieszkaj tam. Oto nakazałem pewnej tamtejszej wdowie, aby cie żywiła. Wstał, więc i poszedł, do Sarepty, a gdy wchodził do bramy miasta, oto pewna wdowa zbierała tam drwa. Odezwał się, więc do niej tymi słowy: Przynieś mi nieco wody w naczyniu, abym się napił. A ona szła, aby nabrać, zawołał jeszcze za nią: przynieś mi też, proszę, kawałek chleba. Lecz ona odpowiedziała:, Jako żyje Pan, Bóg twój, że nie mam nic upieczonego, a tylko garść mąki w dzbanie i odrobinę oliwy w bańce. Oto właśnie zbieram trochę drwa, potem pójdę i przyrządzę to dla siebie i dla mego syna, a gdy to zjemy, to chyba umrzemy. Lecz Eliasz rzekł do niej: Nie bój się! Idź i zrób jak powiadasz, lecz najpierw przyrządź mi z tego mały placek i przynieś mi go, dla siebie zaś i syna swego przyrządzisz później: Gdyż tak mówi Pan, Bóg Izraela: Mąka w Garcu nie wyczerpie się, Oliwy w bańce nie zabraknie, aż do dnia, kiedy Pan spuści deszcz na ziemię.”  Chwała Panu teraz i na Wieki – Wieków.  Alleluja!!
Zapoznaj się też z doświadczeniami innymi prezentowanymi w internecie w Linkach:
http://www.facebook.com/groups/misjonarze.lifeconnect/
Następne doświadczenie - poniżej:

Optio ns Anna Laudańska Jak miło coś takiego czytać "Ania, kiedys szukałem Biblii że tak powiem normalnej, jak wiesz wychowałem sie u Świadków Jehowy, miałem w domu tylko przekład nowego świata,nie wiedziałem kogo poprosić, pierwsze co pomyslałem to zadzwonic do księdza, zadzwoniłem a on jak z łaski żeby nie powiedzieć po chamsku odburknął- a co ja adwentysta? Dało mi to do myslenia, zaczałem szukać w necie właśnie adwentystów, nie miałem za co kupić Biblii, jestem tylko na rencie socjalnej i spłacam raty...
[22:41:46] grzesiek.chelm: Znalazłem w necie dwentystów.  Czas Decyzji, napisałem prosbę do Joasi, za parę dni przyszła odpowiedż że bardzo się cieszy, że do niej napisałem :) Wysłała mi Biblie Warszawską, cos wspaniałego, zdrowy przekład Biblii dla mnie za darmo... :) niesamowite uczucie, bardzo mnie wciągneła, po pewnym czasie zapragnąłem poznać różnice w róznych przekładach