Od grzechu do zbawienia

Kontakt

Jan Cichocki
E-mail: konfrontacje.jancichocki
@gmail.com.pl



Statystyki (2)

Odsłon artykułów:
840776
chrzest
umywanie nóg
Dwie tablice Prawa
papież
hostia
Tradycja ludzka
Tradycja2-Fatima

 Tak jak przyobiecałem w poprzedniej odpowiedzi panu „czujnemu”, który na swej stronie internetowej ukazał swą twarz, tak ciekawą, że pozwoliłem sobie ją skanować, aby mogła towarzyszyć przy każdej odpowiedzi na stawiane zarzuty przeciwko E. White. Twarz ta przybiera różne postacie. Jest dość inteligentna do tego stopnia, że potrafi teksty Pisma Świętego interpretować tak inteligentnie, że może zwieść  każdego, nawet i mocno wierzącego. Twarz ta bardzo często zmienia intencje  tekstu z Biblii, by dopasować ją do zwiedzenia  i dopasowania do swojego celu i zamierzenia. Bardzo często powołuje się na słowo mówiąc „napisano” uczyń tak. O takiej interpretacji spotykamy się w Biblii i u Mateusza 4:3.6.9-10 „ Wiersz 3. I przystąpił do Niego kusiciel i rzekł mu: Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz, aby te kamienie stały się chlebem” Wiersz 6.I rzekł mu: Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się w dół, napisano bowiem: Aniołom swoim przykaże o tobie, abyś nie zranił o kamień nogi swojejWiersz 9. I rzekł mu: to wszystko dam ci, jeśli upadniesz i złożysz mi pokłon.
Wiersz 10.
Wtedy odpowiedział mu Jezus: Idź precz szatanie! Panu Bogu swemu pokłon oddawać i tylko jemu służyć będziesz”
Wyżej cytowane teksy pochodzą z Biblii, lecz interpretacja ich przez diabła miała inny podtekst, niż zamierzenia samego Boga. Jezus  nie przyszedł na ziemię, aby udowadniać, że jest Synem Bożym przez cud przemiany kamieni w chleb. Wiemy przecież, że celem przyjścia Jezusa na ziemie było pokonanie grzechu, grobu i uratowanie grzesznika od śmierci wiecznej. W dalszych tekstach powoływanie się diabła na teksty zapisane w Biblii, mają na celu wymuszenia przedstawienia dowodu, czy rzeczywiście Jezus jest Synem Bożym
Takiej też sztuczki dokonuje diabeł jeszcze wtedy, gdy Jezus wisi na krzyżu, pobudzając tłum, który wołał jeśli chcesz abyśmy ci uwierzyli zstąp z krzyża. Jesteś Synem Bożym a nie możesz sam się uratować? Mat.27:40-43 Diabeł tą samą metodę stosuje i w czasach ostatecznych w stosunku do tych, którzy otrzymali dar Boży zgodnie z proroctwem Joela 3:1-2
 Wszyscy krytykujący E. White nie przedstawiają się, kim są, w co i jak wierzą. Działają zawsze w ukryciu. Czynią to, dlatego aby nie można było ich wiary skonfrontować, że słowem Bożym. A Biblia mówi, że po uczynkach możemy rozpoznać każdego, kto wierzy i żyje zgodnie ze Słowem Bożym. Mat.7:15-16
Do takich, którzy żyją zgodnie z Biblią należała E. G.White i dlatego diabeł wykorzystuje swe siły i możliwości aby z nią walczyć.
 

 

 

Przystąpmy, zatem do cytatu E. White dołączonego do listu „czujnego”.
„Wkrótce po tym miałam inny sen. Wydawałam się siedzieć w skrajnej rozpaczy, z obliczem zakrytym rękoma, rozważając w taki sposób: Gdyby Jezus był na ziemi, udałabym się do Niego, rzuciła się Mu do stóp i opowiedziała o wszystkich moich cierpieniach. On nie odwróciłby się ode mnie. On miałby nade mną miłosierdzie. Zawsze miłowałabym Go i służyła Mu.
 Panie czujny! W tej wypowiedzi mowa jest o śnie, a nie widzeniu. Biblia mówi, że Bóg przemawiał do swych sług różnymi sposobami. Gdy Ellen rozmyśla o Jezusie Chrystusie i w myślach swych ślubuje Mu gotowość służenia  i miłowania Go z całego swego serca,
wtedy:
1)
 
Właśnie wtedy otworzyły się drzwi i weszła pewna osoba o pięknym kształcie i obliczu. Spojrzała ona na mnie z politowaniem i rzekła: „Czy chcesz ujrzeć Jezusa? On jest tutaj i możesz Go zobaczyć, jeśli tego pragniesz. Weź wszystko, co posiadasz i chodź za mną [mówi sługa] Postać w śnie Ellen jest postacią wirtualną a nie rzeczywistą, dlatego wydarzenia opisane ze snu Ellen należy interpretować tak samo jak widzenie w śnie Daniela. Dan. 7:1 Daniel widzi cztery symbole mocarstw, które są przedstawione w postaci zwierząt. Widzi Sędziwego i Syna człowieczego w czasie rozpoczynającego się sądu. Ellen natomiast widzi piękną postać – (anioła moja uwaga), który prowadzi ją niebezpieczną drogą do Chrystusa „ On zaprowadził mnie do stromych i najwidoczniej słabych schodów. Gdy zaczęłam wspinać się po stopniach, polecił mi zachować wzrok skupiony ku górze, abym nie miała zawrotu głowy i nie upadła. Wielu innych, którzy wspinali się po tym stromym wejściu, spadło przed dostaniem się na górę. Czy opis z jej snu jest w czymkolwiek nie zgodny z ostrzeżeniami Słowa Bożego? Czy ten który krytykuje zna Biblie aby wskazać, co Ona mówi na ten temat? Krytykując  ten fragment opisu, śmiem twierdzić, że nie! Biblia bowiem mówi: WMat.7:14, że ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do żywota i nie wielu jest tych, którzy ją znajdują” Dlatego, że wspinaczka po nie pewnych schodach jest trudna, to dlaczego przewodnik Ellen każe zwrócić wzrok ku górze? Wyjaśnia tą sprawę Izajasz w 2: 2 mówiąc: I stanie się w dniach ostatecznych, że góra ze Świątynią Pana, będzie stać mocno, jako najwyższa z gór i będzie wyniesiona ponad pagórki, a tłumnie do niej będą podążać wszystkie narody”, Dlatego ku tej górze powinny być zwrócone oczy nasze, abyśmy nie spadli. Nie wszyscy, którzy obrali pielgrzymkę do niebieskiego Hanaanu osiągną cel. Przy wspinaczce na tą górę wielu upadnie, nie dotrwa końca i ci, nie otrzymają wieńca zwycięstwa Jak.1:12; 1Kor.9:24-25. Niebo osiągną tylko ci, którzy pozostawią marzenia doczesności i wytrwają do końca w swej wspinaczce. Opis wspinaczki po schodach jest więc parafrazą do opisów tych tekstów, które mówią o wędrówce, biegu w zawodach, osiągnięcia celu itp.
Gdy zwrócimy swój wzrok ku górze , gdzie sprawiedliwość mieszka  to wszystko inne będzie nam darowane. Mateusza 6: 33 mówi „Szukajcie najpierw królestwa Bożego i sprawiedliwości Jego, wszystko inne będzie wam dodane” i wyrażenie ze snu „wszystko, co posiadasz” nie odnosi się tylko do rzeczy materialnych, ale wysiłków do spełnienia swych marzeń doczesnych, a nie niebieskich.


Ostatecznie doszliśmy do ostatniego stopnia i stanęliśmy przed drzwiami
. Tutaj mój przewodnik polecił mi, abym zostawiła wszystkie rzeczy, które zabrałam z sobą. Ochoczo złożyłam je; wtedy on otworzył drzwi i kazał mi wejść. Po chwili stałam przed Jezusem. Nie można było się pomylić, co do tego pięknego oblicza. Taki promienny wyraz życzliwości i majestatu nie mógł należeć do nikogo innego. Gdy spoczęło na mnie Jego spojrzenie, od razu wiedziałam, że był obeznany z każdym szczegółem mojego życia oraz wszelkimi skrytymi myślami i uczuciami.
Ellen White w wypowiedzi swej używa parafrazy do ogólnej nauki Biblijnej w sprawie wędrówki duchowej każdego nowonarodzonego do niebieskiego Hanaanu. Nie ma w tym żadnej sprzeczności z ogólną nauką Pisma Świętego w spawie wspinaczki po schodach w górę, koniecznością spoglądania na dokończyciela wiary naszej jak i nie przykładania dużej wagi na dobra materialne, które nie jednokrotnie utrudniają nam wędrówkę. Gdy przyjmować się będzie opisy z widzeń Ellen, bez żadnego zmysłu duchowego, zawsze będą występować sprzeczności, gdyż sama litera zabija, a Duch ożywia.

2) Odczuwając, że nie jestem w stanie znieść Jego badającego wzroku próbowałam zasłonić się przed Jego spojrzeniem, lecz On przybliżył się z uśmiechem i kładąc Swoją dłoń na mojej głowie rzekł: „Nie bój się”. Brzmienie Jego słodkiego głosu napełniło moje serce szczęściem, którego nigdy przedtem nie doświadczyło. Byłam zbyt radosna, aby wypowiedzieć słowo, lecz opanowana niewypowiedzianym szczęściem opadłam bezsilna u Jego stóp. Podczas gdy leżałam bezsilna, przesunęły się przede mną sceny piękna oraz chwały, i wydawałam się osiągać bezpieczeństwo i pokój nieba. W końcu wróciła moja siła i powstałam. W dalszym ciągu utkwiony był we mnie miłujący wzrok Jezusa, a Jego uśmiech napełniał moją duszę radością. Jego obecność napełniała mnie świętą czcią oraz niewymowną miłością.
A czy ta wypowiedź, jest sprzeczna z Biblią?
Będzie ona zawsze sprzeczna dla tych, którzy wierzą, że E. White nie otrzymała daru widzeń ani Ducha Świętego. Ale gdy zapoznamy się bliżej z jej biografią i życiem uwidocznionym w mowie i postępowaniu, to zarzut automatycznie upada. W cytacie tym mówi ona o swoim zachowaniu się w obecności Jezusa. Czy zachowanie jej odbiega od tych osób z Biblii, którzy spotkali się z Bogiem? Daniel o sobie pisze w 10: 8 „ A jam został sam, i widziałem to wielkie widzenie; ale siła nie została we mnie i krasa ( twarz) moja odmieniła się we mnie, i nie miałem żadnej siły B.G.” 8: 2.18; Zatem, czy wypowiedź E. White jest sprzeczna
z wypowiedzią Daniela? Chodź spotkanie się Ellen z Jezusem nie było rzeczywiste tylko w śnie, to jednak nie wyklucza to faktu, że i opis widzenia jak i zachowania się jej ciała w tym czasie, nie odbiega od widzeń w śnie Daniela.

3) Obecnie mój przewodnik otworzył drzwi i obydwoje wyszliśmy. Kazał mi wziąć z powrotem wszystkie rzeczy, które zostawiłam na zewnątrzPo tym, gdy to uczyniłam, podał mi ciasno nawinięty zielony sznur. Polecił mi umieścić go blisko serca, a gdybym pragnęła ujrzeć Jezusa, wzięła go stamtąd i rozwinęła na całą długość. Przestrzegł mnie, abym nie pozwoliła mu pozostawać zwiniętym przez dłuższy czas, aby nie został poplątany i trudny do wyprostowania. Umieściłam, więc ten sznur blisko mojego serca i uradowana zeszłam po wąskich schodach, wysławiając Pana i z radością opowiadając wszystkim, których spotkałam, gdzie mogli znaleźć Jezusa. Ten sen dał mi nadzieję. Moim zdaniem zielony sznur przedstawiał wiarę. W mojej zamroczonej duszy zaczęły świtać piękno i prostota spolegania na Bogu. [Ellen G.White - Wczesne pisma. Strona 65]
Szanowny panie czujny i w tej wypowiedzi
znów występuje parafraza do tekstu ze Starego Testamentu zapisanego w 2Mojż.28:12.29-30. Tak jak w Starym Testamencie imiona dwunastu pokoleń Izraela wyrytego na dwóch kamieniach tablicach miały być noszone na sercu Aarona, tak i sznur podarowany we śnie Ellen wirtualnie, ma podobne znaczenie.  Imiona dwunastu imion Izraela mają przypominać całemu narodowi Izraelskiemu o przymierzu Abrahama z Bogiem, tak i sznur przekazany dla Ellen, nie tylko ma przypominać Ellen o jej powołaniu i posłannictwie dla Kościoła w czasach ostatecznych, ale wzmocnić go w wierze. Szur ten jest jakby symbolem łączonym Kościół ostatków z Najwyższym Kapłanem w Świątyni Niebieskiej, – Który w czasie sadu może nas oczyścić z każdego grzechu, jeśli przyjmiemy Jego łaskę i porzucimy grzeszne życie. Sznur może być też symbolem miary, którą mierzy się tych, którzy w czasie sądu maja być sądzeni w pierwszej kolejności. Zatem sznur może być też parafrazą trzciny, o której mowa jest w Ob.11: 1 „I dano mi trzcinę podobna do łaski mierniczej i powiedziano: Wstań i zmierz Świątynie Bożą i ołtarz, i tych, którzy się w niej modlą”
1 Piotra 4:17.  Ellen nie otrzymuje w widzeniu tym, żadnego wskazania, co „sznur oznacza”tylko na temat ten wypowiada swoje zdanie, twierdząc „ Moim zdaniem sznur przedstawiał wiarę”. Jeśli tak, to sznur wiary naszej, powinien być bliski sercu. Wiara pobudza do miłości, do uczciwości i bogobojnego życia, które powinno istnieć zgodnie z wolą samego Boga.  Nie w sposób w tym miejscu jest pominąć tekst z 2Piotra 3: 10-11 który zachęca wierzących do bogobojnego życia. Mówi on: „A dzień Pański nadejdzie jak złodziej; wtedy niebiosa z trzaskiem przeminą, a żywioły rozpalone stopnieją, ziemia i dzieła ludzkie stopnieją. Skoro wszystko ma ulec zagładzie, jakimż powinniście być wy w świętym postępowaniu i pobożności?”  Na zakończenie tej części odpowiedzi, chciałbym ją zakończyć moją osobistą konkluzją:
Biblia została napisana dla całej ludzkości, ale czytają ją i wyżywają to, co w niej jest napisane, tylko ci, którzy wierzą w Boga. Odnosząc tą samą myśl do E. White i jej pism, twierdzę, że i jej pisma skierowane są do tych, którzy uwierzyli jej, że jest posłanką Boga, skierowaną do Kościoła ostatków w czasach „ostatecznych” I tak jak Biblia jest ignorowana wyśmiewana przez ateistów niewierzących w Boga, tak i Ellen White i jej pisma są wyśmiewane i krytykowane przez osoby niewierzące w jej posłannictwo. Jest to normalny i rzeczywisty obraz wiary ludzkiej, która istnieje od samego początku stworzenia i trwać będzie do samego końca rodzaju ludzkiego. Tak jak w narodzie Izraelskim, który był narodem Bożym powstał bunt przeciwko Mojżeszowi, tak i w całym chrześcijaństwie powstałym po zesłaniu Ducha Świętego są spory, podziały i walki. Każdy odłam chrześcijański, twierdzi, że jest tym jedynym kościołem, który posiada prawdę. Ale czy tak jest rzeczywiście?  Rzeczywista prawda jest tylko w Słowie Bożym! Poznać ją możemy tylko na podstawie głoszonych nauk wypływających z doktryn wiary przez nich głoszonych i wyżywanych przez ich członków. Dlatego zachęcam do studiowania Biblii, która jest jedynym miernikiem: wiary i miłości i nadziei.  
Odpowiedź 3 ukaże sie niebawem. Pozdrawiam!!