Od grzechu do zbawienia

Kontakt

Jan Cichocki
E-mail: konfrontacje.jancichocki
@gmail.com.pl



Statystyki (2)

Odsłon artykułów:
671827
chrzest
umywanie nóg
Dwie tablice Prawa
papież
hostia
Tradycja ludzka
Tradycja2-Fatima


Tak pisał: S. Buchli w 1950 roku
KRYZYS MAŁŻEŃSKI.
W artykule tym poruszę zagadnienie nie tylko aktualne, ale i drażliwe, które zostanie potraktowane bardziej z biblijnego niż z prawniczego punktu widzenia. Przed blisko 2000 lat zadano Chrystusowi pytanie: „ Godzi się człowiekowi opuścić żonę swoją dla każdej przyczyny?” Mat.19,3 W spawie rozwodów panowały bowiem już wówczas największe różnice zdań. Należy przy tym przypomnieć, że małżeństwo to, coś więcej niż naturalne łączenie się w pary w ramach praw cywilnych. „ Rzekł też Bóg: Niedobrze być człowiekowi samemu, uczynię mu pomoc, która by była przy nim” 1Mojż.2,18 Tak, więc został pierwszy ślub przez samego Boga udzielony i pobłogosławiony 1Mojż. 1,27-28. Spośród wszystkich urządzeń istniejących dla ochrony małżeństwa największe znaczenie ma Boskie prawo obyczajowe: „ Nie będziesz cudzołożył” 2Mojż.20,14. Miłość mocna jest jak śmierć, mówi Salomon w Pieśni na pieśniami. Czyżby tak było w rzeczywistości? Niestety jednak po pięknej jutrzence miłości przychodzi widmo kryzysu małżeńskiego. Sprawdza się tu przysłowie, że miłość kończy się przy ołtarzu. W USA w ciągu jednego roku rozwiązywano dziennie 452 małżeństwa, czyli co 3 minuty dokonywano jednego rozwodu. We Francji wyspecjalizowali się adwokaci w szybkim przeprowadzaniu procesów rozwodowych. W 1946r udzielono w Szwajcarii na 38.800 ślubów 4300 rozwodów. W jednym z miast szwajcarskich na 100 ślubów, przypada 20 rozwodów. Cyfry są suche, pozwalają jednak wywnioskować, ile trosk i cierpień, ile rozpaczy i bólu kryje się związanych z nimi faktach. Jak dochodzi do tego, że luzie uważający się nawzajem za najbliższych, naraz stają się jeżeli nie wrogami, to całkiem sobie obcymi. Kłopoty dnia powszechnego nie oszczędzają żadnego małżeństwa. Dlaczego musi to prowadzić koniecznie do rozejścia się? Gdy w listopadzie 1948 roku ogłoszono rozwód egipskiego Faruka, uzasadniono go następująco: „ Bóg w swej mądrości nakazał rozwiązać węzeł małżeński pary” Tak daleko doszli, więc ludzie, że swoją wzajemną niechęć przypisują mądrości. „Co tedy Bóg złączył, człowiek niechaj nie rozłącza” brzmią słowa Chrystusa zapisane w Ewangelii Mat.19,6 Jak wiele, albo lepiej powiedziawszy, jak mało par zostało złączonych naprawdę przez Boga. Bogowie, którzy najczęściej łączą młodych ludzi to: namiętność, egoizm, chciwość, pożądliwość i temu podobne. Zrozumiane jest, że małżeństwa zbudowane na takim fundamencie nie dorastają do powierzonego im zadania. Poczucie obowiązku i spełnienie go, to nieodzowny warunek wspólnego szczęścia.

Podczas wojny pewna nieszczęśliwa żona napisała do władz USA: „ W ciągu 8 lat od naszego ślubu, mąż mój stale się awanturował, a ja muszę wyżywić siedmioro dzieci. Musze sama troszczyć się o jedzenie dla nich. Proszę wziąć mojego męża i wysłać go tak daleko, jak to tylko jest możliwe” Władze zajmujące się przeprowadzeniem rozwodów podają, że największym powodem rozbicia małżeństw jest brak odpowiedniego pojęcia, co do sensu i celu małżeństwa, brak ofiarności i chęci wspólnego zwalczania trudności. Sądzi się powszechnie, że odpowiednie wychowanie młodzieży w domu i szkole zapobiegnie dalszemu rozwojowi tej klęski. Rozwód sławnego angielskiego etyka Johna Ruskina wykazuje jednak, że sam wysoki poziom kulturalny i etyczny nie wystarcza. Istnieje Boskie Prawo Obyczajowe, trwające od wieków, które według 2Mojż.20,14 Brzmi: „Nie będziesz cudzołożył” Przykazanie to obowiązuje sumienie obojga małżonków. Sumienie jest zaś poczuciem konieczności wprowadzenia w życie wymogów obyczajowości. Prorok Malachiasz gani niezdrowe stosunki swych czasów:,„Dlatego, że Pan był świadkiem pomiędzy tobą a żoną twej młodości, którą przeniewierczo opuściłeś. Ona była twoją towarzyszką i żoną twojego przymierza”, Mal. 2,14. Ślub jest obowiązującym przymierzem złożonym przed Bogiem wzajemnej wierności małżeńskiej I tu statystyka ujawnia otwarta ranę. W roku 1946 na 3190 rozwodów podano w 2500 wypadkach jako powód wiarołomstwo (zdradę małżeńską) Siódme przykazanie nie brzmi „ Nie będziesz się rozwodził„, lecz nie będziesz cudzołożył”. Aby to wypełniać, trzeba posiadać czułe sumienie i wielką stałość etyczną. Ile hańby i wstydu, ile nędzy i innych szkód społecznych można by było uniknąć, gdyby postępowano w myśl zasad Józefa, który przebywał w domu Putyfara: „Jak bym tedy mógł uczynić tę wielką złość i zgrzeszyć przeciwko Bogu? Szukajcie sprawiedliwości, bez której nikt nie ogląda Boga, napominał Ap. Paweł w liście do Żydów. A z Góry Błogosławienia rozbrzmiewają słowa Jezusa: Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądają. „Słyszeliście, iż rzeczono starym: nie będziesz cudzołożył, ale ja wam powiadam, iż każdy, który patrzy na niewiastę, aby ja pożądał, już z nią cudzołóstwo popełnił w sercu swoim„.Mat.5,8.27-28

Podczas rozmowy w Jezusem faryzeusze zwrócili Mu uwagę, że rozwody są jednak praktykowane, na co Jezus odpowiedział: z początku tak nie było, ale ja wam powiadam, iż ktokolwiek by opuścił żonę swoją, oprócz przyczyny cudzołóstwa, a inną by pojął, cudzołoży, a kto by opuszczona poją, cudzołoży. Gdzie nie dochowano wierności, tam już tym samym rozbito małżeństwo. Strona niewinna może czuć się wolna. Grzech wiarołomstwa jest uznanym przez Chrystusa powodem do rozwodu. Nawiązując do tego zagadnienia Apostoł Paweł w 1Liście do Koryntian 7rozdziale tak pisze: w.10-11 „Tym zaś, którzy żyją w stanie małżeńskim, nakazuje nie ja, lecz Pan, żeby żona męża nie opuszczała, a jeśliby opuściła niech pozostanie nie zamężna, albo niech się z mężem pojedna; niech się mąż z żoną nie rozwodzi.w.12-15 „Jeśli jakiś brat ma żonę pogankę, a ta zgadza się na współżycie z nim, niech się z nią nie rozwodzi; i żona, która ma męża poganina, a ten zgadza się na współżycie z nią, nich się z nim nie rozwodzi. Albowiem mąż poganin uświęcony jest przez żonę i żona poganka uświęcona jest przez wierzącego męża… A Jeśli poganin chce się rozwieść, niechże się rozwiedzie; w takich przypadkach, brat czy siostra, nie są niewolniczo związani, gdyż do pokoju powołał was Bóg” Co jednak naprawdę przez Boga zostało złączone, tego niech człowiek nie rozłącza.

POEZJA BEZIMIENNYCH AUTORÓW
               Z lat 1949-1950
Gdy słońce wyjrzy z  poza chmur
I spędzi zimne mgły,
Gdy się odezwie ptasząt chór
A rosą kwiat się skrzy.
W mym oku także błyszczy łza
Pierś westchnienia śle
Do kogo tęskni dusza ma?
Me serce dobrze wie!
Do Boga śle uczuć grot,
Do Boga tęsknię tak,
Ku niemu mój kieruję lot
Jak zabłąkany ptak.
I chodź przyrody cudny czar
Rozkoszą poi mię,
Tęsknoty mię ogarnia żar,
O innym świecie śnię!
Tam dążę gdzie mój Bóg i Król,
Anielskich pragnę pień,
Mistycznych kwiatów z rajskich pól,
Wiecznego bytu tchnień.
Ja ciągle słyszę Boży głos,
Jak słodko z w sercu brzmi:
„ Już dojrzał twego życia kłos,
Swą duszę oddaj mi?”      
             xxx          
„Żyjmy na świecie, jakbyśmy nie żyli:
A czyńmy wszystko, w każdej życia chwili.
Tylko dla Boskiej chwały powiększenia;
Wtedy się nasze pomnożą zasługi,
A czyny nasze jak sznur pereł długi
I ozdobią duszę klejnotem zbawienia.”
              xxx
Do piersi swej tut bliźniego!
Tam pokój Boży, gzie miłość się tli;
Modlitwą szczytną jest kochać każdego,
A uśmiech starczy za ekstazy dni!
Ze czcią należną wstępuj w ślady Tego,
Co życie zmienił w miłosierdzia czyn,
A świat zamienisz w Kościół Najwyższego,
I zwolnisz braci z kainowych win!
Wtedy ludzkości cudny sen się ziści,
Bo miłość zgasi ogień nienawiści,
A Bóg swój pokój ziemi będzie sial"
                xxx
Módlmy się w szronie ucisku i potrzebie
Z braćmi co tęsknią do Boga w niebie;
Do Boga żywych, co słucha
Modlitw uczynków i modlitw ducha.
Ona jest ostoja co łączy dwa światy:
CzZ braćmi co tęsknią do Boga w niebie;
Do Boga żywych, co słucha
Modlitw uczynków i modlitw ducha.
Ona jest ostoja co łączy dwa światy:
Człowieka z Bogiem i ziemię z wszechświaty