Od grzechu do zbawienia

Kontakt

Jan Cichocki
E-mail: konfrontacje.jancichocki
@gmail.com.pl



Statystyki (2)

Odsłon artykułów:
754468
chrzest
umywanie nóg
Dwie tablice Prawa
papież
hostia
Tradycja ludzka
Tradycja2-Fatima

Na swej karcie w facebooku Valdi Wirenski napisał piękne słowa do swej pieśni, które pragnę zaprezentować wraz z własną konkluzją do motywów własnych wyborów decyzji ludzi samotnych i bezdomnych, którzy przecież nie spadli z kosmosu.  Urodzili się w jakiejś rodzinie. Mieli dom i przyjaciół. Co się, więc stało, że w pewnym momencie utracili wszystko i pozostali osamotnieni?  Zapoznaj się, co radzi na ten temat Słowo Boże, przedstawione w moim przesłaniu na Nowy 2012 rok w linku http://konfrontacje.com.pl/
Link: W Stronie pierwszej - Startowej


Bezdomnym być
O chlebie powszednim śnić
Pod mostem lub w bramie gdzieś spać
Z losem o życie grać
Nadzieję mieć,
Że nie wzgardzi ktoś mówiąc "to śmieć"
Za ciepłem tęsknić, co noc
Marząc by wtulić się w koc
xxx xxx
ref: ·Ja nie robię nic
Ty nie robisz nic,
Aby zmienić ich świat
Niech nie zabija ich życia kat
Ja nie robię nic
Ty nie robisz nic,
Aby serce im dać
By nie musieli już jutra się bać
xxxxxx
Ja więcej mam
I życie wygodne znam
Ja nie wiem, co znaczy nie, ·
Co cierpieć na samym dnie
Ty Bliskich masz
Ty miłość I troskę ich znasz
Ty nie wiesz, co ból i lęk,
Co monet żebraczych brzęk
xxxxxx
Nadzieję mam, ·Że uda się kiedyś nam
Rozjaśnić bezdomnych los
Napełnić ich pusty trzos
© Valdi Wirenski, 1992
 

Konkluzja do słów piosenki Valdiego
Bezdomnym być, to jeszcze nic,
ale gdy wiary brak
stajemy się jak frak.
Bez wysiłku, czynu i nadziei.
I tak ciepło, wysiłek, twój i mój
 ulata, jak pieśń nucona w dali,
i nic nie scali i nie naprawi
Do póki nie osiągniesz wiary.
xxxxxx
Może, pomoże nam bez domu
 miłujący i pragnący miłości
Jezus nasz. Czy go znasz?
Udaj się, więc, jak mąż wiary
do wyznaczonego celu.
A wtedy minie ból i lęk.
A żebraczy brzęk zmieni się
w radosny dźwięk. Spróbuj warto!
I nie igraj z kartą.
*** ***
Bezdomnym być,
twoim wyborem jest,
by śnić i nie robić nic.
Wybrałeś sam taki los,
na swa zgubę i trzos.
Ale czy musi tak być?
Czy nie warto lepiej żyć?
Pomyśl Warto! Warto!
****
Nie musisz w zimną noc
tulić się w brudny koc.
Odrzuć od siebie, ·niedoli kata,
i tego, kto cię swata
z ciemności zła
On w szponach swych cię ma.
Odrzuć, więc bezradność i lenistwo
a sam zmienisz siedlisko.
Czyż nie warto? Warto! Warto!
*****
Odrodzona wiara przybędzie,
 pozostanie i będzie!
Ona miłością cię scali.
I ocali od zguby i zła.
Bo ona wiecznie trwa,
w twoim Ojcu, i moim.
Jako nowonarodzony idź
nową droga wybraną,
by przejść wybraną bramą
do Wiecznej Ojczyzny zrodzony,
gdzie nie ma niedoli i zła!
Dlatego: Warto! Warto! Warto! 
JC 03.11.11