Od grzechu do zbawienia

Kontakt

Jan Cichocki
E-mail: konfrontacje.jancichocki
@gmail.com.pl



Statystyki (2)

Odsłon artykułów:
662037
chrzest
umywanie nóg
Dwie tablice Prawa
papież
hostia
Tradycja ludzka
Tradycja2-Fatima

 

BÓG JEST ROZWODNIKIEM

Kopia z portalu Przemysława Goranina

..    JA WŁAŚNIE Z POWODU WSZYSTKICH CUDZOŁÓSTW ODRZUCIŁEM ODSTĘPNĄ ŻONĘ , IZRAELA , I DAŁEM JEJ LIST ROZWODOWY ( KSIĘGA JEREMIASZA 3,8 ) Czy rozwodnik może być liderem w kościele ? Czy rozwodnik może sprawować urząd apostoła, proroka , ewangelisty , pastora czy nauczyciela ? Czy rozwodnik ma prawo po raz drugi ożenić się ( czy też - gdy chodzi o kobietę - wyjść za mąż ) ? Czy człowiek , któremu podwinęła się w życiu noga , nie ma prawa do szczęśliwego i pełnego obfitości życia ? Czy są jakieś ograniczenia w działaniu miłosierdzia i łaski ? Czy KRZYŻ JEZUSA MA JAKIEŚ BRAKI ? -

 Te pytania kieruję do ciebie NIEŚWIADOMIE ZACIEMNIONY RELIGIĄ CZŁOWIEKU i do ciebie ŚWIADOMY FARYZEUSZU , ZA KTÓREGO JEZUS CHRYSTUS PRZELAŁ SWOJĄ NIEWINNĄ KREW . Spójrz w głębię swojego serca , a stamtąd w ŚWIĘTE OCZY BOGA , i spróbuj odpowiedzieć sam sobie , na zadane przeze mnie pytania .

 Tak , Bracie i Siostro , sam wielki JHWH JEST PO ROZWODZIE ( czy pozwolilibyście takiemu rozwodnikowi zasiąść w radzie starszych twojego zboru ? ) Bóg doskonale wie , czym jest rozwód . On zna najlepiej cierpienia z tym związane ( włączając w to śmierć )

.Boża sprawiedliwość , nie polega na zablokowaniu i unicestwieniu człowieka który upadł - lecz na uzdrowieniu go , podniesieniu i ,, wystrzeleniu ,, , w celu rozwijana Bożego Królestwa . Każdy rozwód ( czy też podobne zdarzenie ) jest raniący , i NIE JEST PLANEM ,, A ,, W BOŻEJ WOLI DLA ŻYCIA CZŁOWIEKA ( KSIĘGA MALACHIASZA 2,14 ) , ale Bóg wie jaki jest człowiek ( PSALM 103,14 ) , i z każdej pozycji ( również z pozycji rozwodu ) chce człowieka uzdrowić i przykryć obłokiem swojej chwały ( EWANGELIA MATEUSZA 9,13) 

. Ukochani , czas zacząć patrzeć na otaczającą nas rzeczywistość przez pryzmat Bożego Serca . Diabeł kradnie , zarzynać i wytraca jak oszalały ( bo wie , że jego koniec się zbliża w coraz szybszym tempie ) - KOŚCIÓŁ ŻYWEGO BOGA MUSI ZEBRAĆ SIĘ DO KUPY . MUSIMY MYŚLEĆ I DECYDOWAĆ NA POZIOMIE BOŻEJ ( nie ludzkiej - choćby nie wiem jak wysoce moralnej i poprawnej religijnie ) SPRAWIEDLIWOŚCI
 NIE DAWAJMY DIABŁU SATYSFAKCJI , PO PRZEZ PROPAGOWANIE ,, NOWO TESTAMENTOWEJ HYBRYDY PRAWA ,, . PRZESTAŃMY SKREŚLAĆ LUDZI Z UWAGI NA ICH UPADKI I BŁĘDY . DAWAJMY SZANSĘ - BO BÓG DAJE SZANSĘ . NIE LĘKAJMY SIĘ ,, REHABILITOWANYCH ,, APOSTOŁÓW , PROROKÓW , EWANGELISTÓW , PASTORÓW I NAUCZYCIELI . SĄDZMY SPRAWIEDLIWIE !!! PATRZMY NA WSZYSTKO PRZEZ PRYZMAT MIŁOSIERDZIA I ŁASKI . ROZPATRUJMY UMYSŁEM BOŻEGO DUCHA . UWALNIAJMY DO INNYCH TAKĄ MIŁOŚĆ , JAKĄ UWALNIAMY WOBEC NASZEGO UKOCHANEGO OJCA W NIEBIE - BOGA ROZWODNIKA . Szalom

 Dana – Wielka Bogini Matka Słowian

Słowiańska Bogini Dana jak podaje Herodot to niezrównanej piękności niepokalana dziewica i matka wszystkiego, co żyje. Danie składano ofiary przez wrzucanie kosztowności do rzek i jezior, źródeł i krynic. Bogini Nieba, opiekunka rodzin, urodzaju, wiosny, najlepsza Matka, wcielenie dobroci, matka Bogów.

Jest także boginią łowów, zwierząt, lasów, gór i roślinności; wielką łowczynią. Uważa się ją również za Boginię płodności, niosącą pomoc rodzącym kobietom. Jej atrybutami były między innymi łuk i strzały, a ulubionym zwierzęciem łania. Bogini-dziewica, odpowiada również za nagłą śmierć, jest strażniczką zmarłych nie wybaczającą zniewagi.

Szczególną czcią otaczały ją nasze wojownicze Słowiańskie przodkinie i to one ustawiły Jej drewnianą podobiznę pod dębem w Efezie, a po złożeniu ofiary odtańczyły dla niej taniec wojenny i grały pieśni. Następnie wokół drewnianego posągu zbudowano fundamenty i takie były początki jej najsłynniejszej świątyni i miasta Bogini Matki – Efezu.

Kult Wielkiej Bogini Dany rozprzestrzenił się na cały ówczesny świat przyjmując różne formy, czciły ją wszystkie ludy pod wieloma imionami. Artemida, Diana, Isztar, Kybebe, Izyda to tylko niektóre z imion pod jakimi stała się znana nasza Dana, która jest również Boginią magii, uzdrawiania, związane z nią są święte źródła o leczniczej mocy, oraz cudowne posągi przywracające zdrowie.

Kiedy na arenę dziejów weszło patryjarhalne chrześcijaństwo widzące w kobiecie źródło zła, nieczystości, grzechu, odmawiające kobiecie nawet prawa do duszy z wyjątkową nienawiścią i zawziętością zaatakowało kult Matki Bogów – pięknej niepokalanej dziewicy, jednak napotkało potężny opór i przegrało.

Pierwszy (według chrześcijańskich legend) wystąpił przeciwko Bogini Dziewicy św. Paweł i jak podają relacje “Tłum, wykrzykujący hasło Artemida z Efezu jest wielka!, wzbudził zamęt w teatrze i porwał tam kilku towarzyszy św. Pawła. Po tych wydarzeniach św. Paweł musiał uciekać z Efezu”. Mimo tego chrześcijaństwo wydawało się zwyciężać, ale szybko okazało się, że było to bardzo krótkotrwałe i pozorne zwycięstwo. Kult Wielkiej Matki, Wiecznej Dziewicy i Królowej Niebios okazał się potężniejszy i kwitł dalej przeradzając się w kult maryjny. Chrześcijaństwo poddało się i na początku IV wieku zbudowano pierwszą bazylikę poświęconą Matce Boskiej w Efezie, gdzie oddawano nieustającą cześć Artemidzie tak jak miało to miejsce od wieków tyle, że zmieniono jej imię na Maria.

W IV wieku teologowie chrześcijańscy potępili oddawanie czci boskiej Marii: ” Kult musi ustać. Albowiem Maria nie jest boginią. (Panarion 78:24) Epifaniusz uważał charakter takich praktyk za demoniczny i wskazywał, że w istocie niczym nie różnił się on od kultu Królowej Niebios – bo też i tak było w istocie. Jednak mimo sprzeciwu teologów kult wzrastał i rozprzestrzeniał się z ogromną siłą tym razem już w obrębie kościoła.

Kościół stanął przed dylematem. Mógł walczyć z kultem Bogini Nieba i zostać unicestwiony, lub spróbować podpiąć się pod niego, próbując go zracjonalizować na swój sposób i przetrwać – oczywiście nie miał wyboru i musiał wybrać drugą opcję. Nie mógł zwyczajnie zaakceptować kultu który był jego antytezą, więc próbował rozpaczliwie tworzyć łamańce teologiczne aby jakoś wytłumaczyć jego tolerowanie. Ciągle przegrywając na każdym polu musiał po kolei przyjmować poszczególne atrybuty Bogini, symbole jej kultu, teologię rozpaczliwie szukając dla nich uzasadnienia oraz tworzyć kolejne mity. Mimo to nie jest dla nikogo tajemnicą, że wszelkie kultowe madonny z dzieciątkiem to tylko stylizowane obrazy Izydy z Horusem, zaś posągi i przedstawienia Maryi to stylizowane wizerunki Artemidy, nawet modlitwy, sposoby adoracji i kultu nie zmieniły się poza kosmetycznymi przeróbkami nadającymi kultowi pozory chrześcijaństwa.

Oczywiste było to dla teologów, szczególnie protestanckich jak np. dla Alexandra Hislopa, który wydał w 1853 pamflet Dwa Babilony, który został następnie rozszerzony w 1858 r. i ostatecznie opublikowany w wersji książkowej w 1919 – krytykujący katolicki i prawosławny kult Marii. Mówiący, że czczenie Marii jako matki przez wiernych chrześcijan ma wszystkie cechy pogańskiego kultu Bogini matki z dzieckiem, występującego w starożytnym Babilonie. Odmianą tego samego kultu w starożytnym Egipcie była cześć oddawana Izydzie i jej synowi Horusowi.
Mimo świadomości tego, kościół nie mógł i nie może wystąpić przeciw potężnemu kultowi Bogini Matki ponieważ jest to jego jedyna siła, która utrzymuje go przy istnieniu. Próba konfrontacji z potężnym kultem Bogini Matki spowodowała by zdmuchnięcie kościoła i na placu boju pozostał by już tylko Kult Bogini Nieba wolny od ograniczeń i naleciałości kościoła. Protestanccy krytycy najwyraźniej nie zdają sobie sprawy, ze taka konfrontacja oznaczała by również koniec dla nich jak i całego chrześcijaństwa. Gdyby kult Matki Bogów zerwał okowy w jakich trzyma go kościół jego moc eksplodowała by z pełną siła i w przeciągu góra kilkudziesięciu lat uczyniła by chrześcijaństwo religią martwą, ukazując co oznacza, że Bogini nie wybacza zniewagi.

Kult Bogini ciągle rozwija się i potężnieje podczas gdy kościół traci swoją demoniczną siłę, która żywiła się krwią. Nie mogąc liczyć na zbrojne świeckie ramię jak czynił to w przeszłości, nie mając zaplecza politycznego jak kiedyś jest skazany na zagładę. Więzy krepujące odwieczny kult prawdziwej Bogini słabną coraz bardziej i jest tylko kwestią czasu kiedy zostaną zrzucone. Bogini nie wybacza zniewag, nie zapomina krzywd, które kościół od stuleci wyrządza jej ukochanym dzieciom i w końcu się o nie upomni. Będzie to nie tylko koniec kościoła czy pasożytniczych elit, będzie to koniec świata jaki znamy i początek nowego pięknego świata, w którym jedyną władczynią będzie nasza Odwieczna Kochająca Matka a jedyne prawa będą Jej prawami – czego sobie i wszystkim życzę