Od grzechu do zbawienia

Kontakt

Jan Cichocki
E-mail: konfrontacje.jancichocki
@gmail.com.pl



Statystyki (2)

Odsłon artykułów:
638708
chrzest
umywanie nóg
Dwie tablice Prawa
papież
hostia
Tradycja ludzka
Tradycja2-Fatima

Niniejszy artykuł skopiowałem z https://poznan.adwentysci.org/co-mowil-jezus-o-dziesieciu-przykazaniach/ wpisując w niego i swoje nie które myśli. Biblia mówi o dwóch prawach. Pierwsze prawo – czasowe, było spisane na polecenie Boga przez Mojżesza. Natomiast drugie prawo – wieczne, było spisane własnoręcznie przez Boga. O tych prawach dowiedzieć się można w przedstawionych wersetach w niniejszym zestawieniu.

DZIESIĘĆ PRZYKAZAŃ

Nazwane są “królewskim przykazaniem” (Jakub 2,8).

Były wygłoszone przez samego Boga (patrz 5 Mojż. 4,12.13).

Były napisane na tablicach kamiennych (Patrz: 2 Mojż. 24,12).

Napisane zostały przez Boga (Patrz: 2 Mojż. 31,18).

Zostały umieszczone w arce (Patrz: 2 Mojż. 40,20; 1 Król. 8,9; Hebr. 9,4).

Są “doskonałe” (Psalm 19,8).

Są wieczne (patrz Psalm 105,7.8).

Nie zostały zniesione przez Chrystusa (patrz Mat. 5,17).

Chrystus upodobał je sobie (patrz Izaj. 42,21).

Dają wiedzę i świadomość popełnionego grzechu (patrz Rzym. 3,20; 7,7).

ZAKON MOJŻESZA

Nazwany został “zakonem przykazań i przepisów” (Efez. 2,15).

Był wygłoszony przez Mojżesza (Patrz: 3 Mojż. 1,1).

Był “listem dłużnym” (Koi. 2,14).

Został zapisany przez Mojżesza w księdze (patrz 2 Kron. 35,12).

Został umieszczony obok arki (patrz 5 Mojż. 31,24-26).

“Nie doprowadził nikogo do doskonałości” (Hebr. 7,19).

Został zniesiony przez Chrystusa (patrz Efez. 2,15).

Był przez Chrystusa unieważniony (patrz Koi. 2,14).

Został ustanowiony w następstwie grzechu (patrz 3 Mojż. rozdz. 3-7).


 Zachęcam do przestudiowania ich, i zastanowić się nad tym, czy Bóg zbawi tych, którzy są zabójcami, złodziejami, cudzołożnikami, bez miłości do Boga i ludzi? Za każde przestępstwo wynikające z nie przestrzegania Prawa Bożego grozi śmierć  i o tym pisze Ap. Paweł do Rzym. 6:23, a o wyroku śmierci wiecznej czy też życia wiecznego decyduje sąd.

Zatem czy i sądu nie będzie? Bo przecież w Rzym.4:15 tak jest napisane : „Prawo pociąga za sobą gniew; gdzie bowiem niema prawa, tam też nie ma i przestępstwa”. Wszyscy ci, którzy twierdzą, że Prawo Boże w obecnym czasie nie obowiązuje, to mam prawo twierdzić, że nie rozumieją nauk wypływającej z Biblii, która wyraźnie wskazuje, że sąd będzie rozpatrywał czyny każdego człowieka na podstawie  Prawa danego przez Boga na górze Synaj. I o tym przeczytać można w następujących tekstach Pisma Świętego. Ob.19:11;  Ob.20: 11-15. A Ezechiel w 33:12 tak się wypowiada: A ty synu człowieczy, mów do swoich rodaków: Sprawiedliwość nie uratuje sprawiedliwego, gdy popełnia występek, a bezbożność nie doprowadzi bezbożnego do upadku, gdy się odwróci od swojej bezbożności. Lecz i sprawiedliwy nie może żyć, gdy grzeszy. Ez.3:20; Ez.18:24. Więcej na te i inne tematy znajdziesz w:
https://konfrontacje.com.pl/artykuly/studyjne-2/341-jeszcze-raz-o-zbawieniu-i-sadzie  Zapoznaj się też z: 3Mojż.18:5; Rzym.10;5; Gal.3:12

W czasach gdy Chrystus chodził po ziemi i nauczał, Żydzi bardzo żywo interesowali się zakonem, a zwłaszcza zakonem ceremonialnym. Uważali go za bardzo ważny. Dodawali więc do niego mnóstwo ceremonialnych przepisów, tradycji, obrzędów, tak, że stał się on martwą i uciążliwą formułą. Żydzi doszli do tego, że zbiór swoich praw i przepisów uznawali za coś nie mniej ważnego niż Dziesięć Przykazań! Ba, niektórzy nawet sądzili, że ich zakon jest ważniejszy od Dekalogu!

Żydzi mieli świątynię, jakiej nie miały inne narody. Pełnili świętą służbę jako naród wybrany. W tym znajdowali swoją wyższość nad innymi narodami. Żydzi posiadali służbę ofiarniczą, prawa dotyczące obrzędów, świąt, oczyszczeń, służbę kapłańską. Opierali swój sąd na tym, że inne narody są daleko za nimi w tyle, a prawa Mojżeszowe – to tylko ich własność. I właśnie to ich skłoniło do “udoskonalania” i “wzbogacania” na swój sposób tych prostych praw. A co powiedział na ten temat Jezus? Oto Jego słowa: “Tak to unieważniliście słowo Boże przez naukę swoją” (Mat. 15,6).

Otóż tradycje i podanie, które dodano do przepisów Bożych nie tylko wypaczały ducha praw zakonu ceremonialnego, ale odsunęły na plan dalszy ich sedno: osobę Chrystusa.Żydzi oczywiście ogromnie interesowali się stosunkiem Jezusa do Dziesięciu Przykazań i do uświęconych tradycją praw. Wielu chciało usłyszeć Jego zdanie, wielu rozważało Jego słowa wypowiedziane w kazaniu na górze. Spodziewali się, że Jezus będzie chciał obalić czy podważyć prawdy zawarte w Dekalogu, że będzie próbował unieważnić prawo Boże. l cóż usłyszeli z ust Syna Bożego?

“Nie mniemajcie, że przyszedłem rozwiązać zakon albo proroków; nie przyszedłem rozwiązać, lecz wypełnić. Bo zaprawdę powiadam wam: Dopóki nie przeminie niebo i ziemia, ani jedna jota, ani jedna kreska nie przeminie z zakonu, aż wszystko to się stanie. Ktokolwiek by tedy rozwiązał jedno z tych przykazań najmniejszych i nauczałby tak ludzi, najmniejszym będzie nazwany w Królestwie Niebios; a ktokolwiek by czynił i nauczał, ten będzie nazwany wielkim w Królestwie Niebios” (Mat. 5,17.19).

Są to słowa jasne i zdecydowane. Nie pozostawiają najmniejszej wątpliwości co do tego, jaki był stosunek Jezusa do przykazań ustalonych przez Boga.Niektórym ludziom i dziś się wydaje, że Dekalog jest przestarzały, że można by go wymienić na coś nowego, ulepszyć, udoskonalić. Pamiętajcie, że byli tacy ludzie i w czasach Jezusa. Niewiele jednak zostało z ich “ulepszeń”, a Dekalog trwa niezmiennie po wszystkie czasy jako doskonałe prawo Boże.

Byli – owszem – w czasach Chrystusa i są po dziś dzień ludzie, którzy mylnie interpretują Dziesięcioro Przykazań naginając je do swoich wąskich wyobrażeń, do swych przyziemnych celów. Są oni posłuszni Dekalogowi tylko formalnie, tylko w literze, a nie w duchu, tylko w sytuacjach, gdy chodzi o literalne przestrzeganie, a nie duchową aplikację przykazań. Wśród takich ludzi byli zabójcy wołający “nie zabijaj”, którzy skazywali na śmierć, wieszali i kamienowali niewinnych. Ludzie ci wypaczali ducha przykazań i prawd Bożych. Nic dziwnego, że Jezus strofował ich surowo.

W swym kazaniu na Górze Błogosławienia Jezus oświadczył z całą stanowczością, że prawa Boże są wieczne i niewzruszone, że ustanowione zostały raz na zawsze oraz że misją Syna Bożego jest wypełnienie ich, a nie zniesienie. Zbawiciel powiedział: “Słyszeliście, iż powiedziano przodkom: Nie będziesz zabijał, a kto by zabił, pójdzie pod sąd. A ja wam powiadam, że każdy, kto się gniewa na brata swego, pójdzie pod sąd, a kto? by rzekł bratu swemu: Racha, stanie przed Radą Najwyższą, a kto by rzekł: Głupcze, pójdzie w ogień piekielny” (Mat. 5,21.22). I dalej przemawiał Chrystus: “Słyszeliście, iż powiedziano: Nie będziesz cudzołożył. A ja wam powiadam, że każdy, kto patrzy na niewiastę i pożąda jej, już popełnił z nią cudzołóstwo w sercu swoim” (Mat. 5,27.28).

W ten sposób Jezus wyjaśnił właściwe, najgłębsze znaczenie dwóch przykazań Dekalogu – piątego i szóstego. Jezus wyjaśnił słuchaczom, że można iść przez życie znając przykazania, wypełniając je pozornie, a faktycznie łamiąc, naruszając i depcząc je codziennie. Nie dziwmy się wcale proroctwu Izajasza: “Upodobało się Panu dla Jego sprawiedliwości, aby jego zakon był wielki i sławny” (Izaj.42,21).

Zastanawiając się nad przykazaniem “nie zabijaj” przypisujemy je zwykle do konkretnego czynu, morderstwa. Tak nam się to bowiem kojarzy z ludzkiego punktu widzenia. Lecz Jezus wyraźnie położył nacisk na zastosowanie tej zasady we wszelkich sytuacjach, w których cios wymierzony bywa myślą, słowem i gestem, nie tylko pięścią uzbrojoną w śmiercionośne narzędzie. Słowo Boga przenika na wskroś w tym prostym przykazaniu.

Jezus nauczał, że zewnętrzne jedynie posłuszeństwo, posłuszeństwo formalne, nie jest jeszcze takim posłuszeństwem, o jakie chodzi. Chodzi bowiem o posłuszeństwo z całego serca, nacechowane oddaniem, zupełne. Do takiego doskonałego posłuszeństwa dochodzi człowiek wtedy, gdy spływa na niego łaska Boża. Samym bowiem tylko ludzkim wysiłkiem nie można dojść do tego stanu; duch człowieka rozporządza zbyt słabym i ułomnym ciałem. Ale za łaską Bożą jest to możliwe. A do łaski tej każdy ma otwartą drogę przez wiarę. Niektórzy biegli i uczeni w Piśmie oskarżali Jezusa o naruszanie pewnych reguł, o odstępstwo od kościelnych tradycji. W odpowiedzi wymienił On jedno z Dziesięciu Przykazań: “Czcij ojca swego i matkę swoją”. Następnie wyjaśnił, że syn czy córka złorzeczący ojcu lub matce podlega ukaraniu śmiercią. “A wy potraficie powiedzieć – mówił – że jeśliby człowiek rzekł ojcu lub matce: Korban, to znaczy: co się tobie ode mnie jako pomoc należy, jest darem na ofiarę. Już nie pozwalacie mu nic więcej uczynić dla ojca czy matki.” Innymi słowy, wszelka własność przekazana na świątynię, zwalniać miała od troski o rodziców. Jezus dodał: “Tak unieważniacie Słowo Boże przez swoją naukę, którą przekazujecie dalej; i wiele tym podobnych rzeczy czynicie” (Mar.7,12.13). Przemawiając przedtem na ten temat Jezus wyraźnie powiedział: “Chytrze uchylacie przykazanie Boże, aby naukę swoją zachować” (w. 9).

Nie oszukujmy się sami wzajemnie stwierdzeniem, że w dzisiejszym świecie nie ma takiego niebezpieczeństwa! Nie naszą jest sprawą współzawodniczyć z Bogiem o pierwszeństwo uczuć i dążeń. Na początku było Słowo. Ono istniało najpierw, a potem dopiero zjawiło się wszystko inne. Słowo Boga musi być przed słowem człowieka, ponad słowo człowieka.

Kiedyś przyszedł do Chrystusa pewien człowiek zadając Mu pytanie: “Które z przykazań jest pierwsze i najważniejsze?” Znamy odpowiedź Chrystusa. Brzmi ona następująco: “Pierwsze przykazanie jest: Słuchaj Izraelu! Pan Bóg nasz jest jedynym Panem. Będziesz tedy miłował Pana Boga twego z całego serca twego i z całej duszy twojej i ze wszystkiej myśli twojej, i ze wszystkiej siły twojej. ‘To jest pierwsze przykazanie. A drugie brzmi: Będziesz miłował bliźniego twego jak siebie samego. Nie masz ważniejszego od tych przykazań. Wtedy rzekł mu uczony: Doskonale Mistrzu! Słusznie to powiedziałeś. Jeden jest i nie masz innego oprócz niego. I że miłować go z całego serca i ze wszystkiej myśli, z całej duszy i z całej siły, a bliźniego swego jak siebie samego -to rzecz bardziej wartościowa niż wszystkie całopalenia i ofiary. Jezus zaś widząc, że rozumna była odpowiedź tamtego, rzekł mu: Nie jesteś już daleki od królestwa Bożego. Odtąd nikt już nie śmiał stawiać mu pytań” (Mar. 12,28-34).

Człowiek, który pytał o to Chrystusa, dostrzegł wyraźnie głęboką trafność odpowiedzi Syna Bożego, jej doskonałość, jasność i duchową potęgę. Nie pojęli tego tylko ludzie zaślepieni, rozmiłowani w pozorach i formułach. Nic dziwnego! Nie mogli oni w ogóle zrozumieć, dlaczego Odkupiciel zawisł na krzyżu za grzechy całego świata i czy był to akt posłuszeństwa, miłości czy łaski. W ciasnych umysłach tych ludzi nie mieściło się bowiem nic, co wymaga wyobraźni, co wznosi się ponad zasadę rytualnego i obrzędowego prawa, co przewyższa ceremonie i podania, tradycje i legendy.

A przecież olśniewająca Boska myśl Chrystusa – “Będziesz miłował Pana, Boga swego całkowicie, a bliźniego jak samego siebie” – jest najgenialniejszym streszczeniem genialnych i nieskracalnych, zdawałoby się, przykazań Dekalogu. Któż, jeśli nie Bóg jeden, mógł skrócić i to tak genialnie coś, co było właściwie nieskracalne, coś, czego nie sposób było streścić w jednym zdaniu? Stanowczo nikt inny, żaden człowiek nie byłby w stanie tak streścić Dekalogu. Jest to więc jeszcze jeden z dowodów Boskości Chrystusa.

Przestąpienie zakonu moralnego skazuje człowieka na śmierć, gdyż zapłatą za grzech jest śmierć (patrz Rzym. 6,23), a grzech jest przestępstwem zakonu (patrz 1 Jana 3,4). Prawo żąda sprawiedliwości. Nie można się spodziewać by było inaczej! Człowiek podlega śmierci; śmierć nie ominie nikogo i nikomu nie uda się jej uniknąć. Jedyną nadzieją człowieka jest to, że Bóg przez wzgląd na grzech posłał Swego Syna w postaci grzesznego ciała, aby zapłacił za grzechy całego świata (patrz 1 Jana 2,1.2). Tego dokonał Bóg. Jezus umarł za nasze grzechy “według Pism” (patrz 1 Kor. 15,3).

Człowiek, który pytał Jezusa o najważniejsze przykazanie, zrozumiał wielką prawdę o tym, co Jezus powiedział: “Miłuj Boga i bliźniego”. Zrozumiał, że przykazanie o miłości Boga i miłości człowieka ważniejsze jest od ofiar, całopalenia i ceremonii, które upadły i minęły z chwilą, kiedy Baranek Boży zawisł na krzyżu.

W opisującym to zdarzenie rozdziale Ewangelii Mateusza (patrz Mat. 22,35-40) czytamy: “Na tych dwóch przykazaniach oparty jest cały zakon i prorocy” (w. 40). Obrazowo można to wyrazić w sposób następujący: tak jak dziesięć palców osadzone jest w dwóch dłoniach, tak Dziesięć Przykazań opiera się na dwóch fundamentalnych przykazaniach: miłości Boga i miłości bliźniego. Pierwsze cztery przykazania dotyczą miłości Boga, sześć pozostałych – miłości bliźniego. “Wypełnieniem więc zakonu jest miłość” (Rzym. 13,10). Nie jest ani jego skasowaniem, ani naruszeniem, lecz jego wypełnieniem. Jezus przyszedł właśnie tego dokonać: wypełnić zakon, objawić miłość Bożą.

Dlaczego niektórzy dzisiejsi nauczyciele i religioznawcy krytykują przykazania? Z pewnością, gdyby zrozumieli całkowicie “wypełnienie Prawa przez miłość”, nie postępowaliby w ten sposób, a objawiali ludziom to, co rzeczywiście mówił Jezus. A Jezus szanował przykazania i uznawał ich nienaruszalność.

Aleksander Campbell, wielki kaznodzieja i mówca, powiedział sto lat temu, że Dziesięć Przykazań stanowi syntezę religii i moralności w ogóle. Nazwał je “trwałą i wieczną dziesiątką”. Harmonizuje to z tym, co opiewa Psalm 119,142: “Sprawiedliwość twoja jest wieczną sprawiedliwością, a zakon twój jest prawdą”.
Dziesięć Przykazań nie zrodziło się w umyśle Mojżesza. Mojżesz był tylko pośrednikiem, przykazania pochodziły wprost od Boga, jak o tym czytamy w 2 Księdze Mojżeszowej, w rozdziale 20. Są one tam przedstawione słowo po słowie. To Bóg własnym głosem ogłosił i słyszał to zgromadzony lud całego Izraela. On, a nie Mojżesz, wypisał je na dwóch kamiennych tablicach. Ks. Wyjścia 31:18

Człowiek nie jest na tyle silny i niezłomny, aby mógł dzięki własnym możliwościom i wysiłkom żyć sprawiedliwie. Stąd konieczność i potrzeba łaski Bożej, łaski, która jest w Chrystusie, łaski, która zbawia i ocala. Gdy wierzymy w Chrystusa jako naszego Odkupiciela, wtedy Bóg darzy nas Swoją miłością. “Na tym bowiem polega miłość ku Bogu, że się przestrzega przykazań jego, a przykazania jego nie są uciążliwe” (1 Jana 5,3).

Apostoł Paweł zadaje pytanie i odpowiada: “Czy znosimy więc Zakon przez wiarę? Wręcz przeciwnie; lecz stawiamy go na właściwych podstawach”. Są to słowa zgodne ze słowami Chrystusa o tym, że nie przyszedł On na świat obalać zakon, lecz przyszedł wypełnić zakon. I wszyscy chrześcijanie zbawieni są przez łaskę mocą wiary (patrz Efez. 2,8). Przykład tego daje Chrystus mówiąc: “Jeśli przykazań moich przestrzegać będziecie, trwać będziecie w miłości mojej, jak i ja przestrzegałem przykazań Ojca mego i trwam w miłości jego” (Jan 15,10).

Wiedząc i stwierdzając, że “tak więc zakon jest święty i przykazanie jest święte, sprawiedliwe i dobre” (Rzym. 7,12), przypomnijmy sobie opinie i oświadczenia najrozmaitszych wyznań religijnych o Dziesięciu Przykazaniach: W “Katechizmie Powszechnym” Kościoła Rzymsko-katolickiego napisanym przez Dahre’a (s. 172) czytamy: “Dziesięcioro Przykazań obejmuje całość praw obowiązujących ludzi, dostosowanych do możliwości ludzkiej natury, zapisanych w ludzkich sercach przez Boga”. Z całą pewnością jest to piękne określenie.

Kościół prezbiteriański stwierdza: “Prawo to… stanowi doskonałą zasadę sprawiedliwości, zostało wygłoszone przez Boga na górze Synaj w Dziesięciu Przykazaniach” (Konstytucja Kościoła Prezbiteriańskiego w Stanach Zjednoczonych Ameryki, s. 87).

Podręcznik Kościoła Baptystycznego stwierdza: “Wierzymy, że Zakon Boży jest wieczny i niezmienny na zasadzie Bożego postanowienia; jest święty, dobry i sprawiedliwy” (J. Newton Brown, The American Baptiste Publication Society, s. 15).

W “Zasadach Kościoła Metodystycznego”, w artykule 6, czytamy: “Żaden chrześcijanin nie może być wolny od obowiązku przestrzegania przykazań, które są przykazaniami moralnymi”.

Podobne słowa znajdziemy w artykule 7 “Podstaw Religijnych Protestanckiego Kościoła Episkopalnego” (The Book of Common Prayer, s. 588). “Po wysłuchaniu Dziesięciorga Przykazań lud odpowiada: ‘Panie, bądź nam łaskaw i zapisz prawa te w sercach naszych!’ Jest to modlitwa wspaniała, cudowna, całkowicie przydatna i dla nas.”

Wielu natchnionych myślicieli, tak minionych czasów jak współcześnie żyjących, wypowiadało się na temat Dziesięciu Przykazań. Znany kaznodzieja kościoła prezbiteriańskiego – dr Albert Barnes powiedział, że “jakkolwiek ceremonie i prawa zwyczajowe Żydów zostały w przeszłości zniesione przez Chrystusa, to jednak Dziesięcioro Przykazań nigdy nie zostało zmienione lub unieważnione”.

Karol Spurgeon, wielki kaznodzieja kościoła baptystycznego, wypowiedział się na ten temat następującymi słowami: “Jezus przyszedł na świat nie po to, by zmienić prawo, lecz po to, by je wyjaśnić ludziom. Jest to fakt oczywisty. Co prawda, nie ma konieczności wyjaśniać tego, co jest jasne i co zostało wyjaśnione. Przez wyjaśnienie zakonu potwierdził go” (Perpetuity of the Law, s. 3.4).

Założyciel i twórca kościoła metodystycznego, John Wesley, stwierdził: “Nie zniósł on prawa moralnego, zawartego w Dziesięciu Przykazaniach i potwierdzonego przez proroków. Nie ma najmniejszej podstawy do przypuszczeń, że odmienił On w nich choćby jedną zasadę. Każde z przykazań utrzymane zostaje w mocy, jak długo istnieć będzie rodzaj ludzki, niezależnie od czasu, miejsca i jakichkolwiek okoliczności. Natura bowiem Boga jest niezmienna i niezmienny Jego generalny stosunek do człowieka”.

Wszystkie stwierdzenia tych ludzi na temat zakonu zgodne są z Pismem Świętym. “Wszystkie przykazania twoje są sprawiedliwe” (Psalm 119,172). Są one “ustanowione na wieki wieków, pełnione w wierności i prawości” (Psalm 111,7.8). W proroctwie, które apostołowie stosowali do Chrystusa (patrz Hebr. 10,7), powiedziane jest: “Tedy rzekłem: Oto przychodzę, aby wypełnić wolę Twoją, o Boże, pragnę czynić wolę Twoją, Boże mój, a zakon Twój jest we wnętrzu moim” (Psalm 40,9). Nie dziwią przeto nikogo słowa Chrystusa powiedziane do uczniów i nas, którzy dziś chcemy Go naśladować:

“Jeśli przykazań moich przestrzegać będziecie, trwać będziecie w miłości mojej, jak i Ja przestrzegałem przykazań Ojca niego i trwam w miłości jego” (Jan 15,10). Posłuszeństwo to jedna z najważniejszych cech religii. Skoro uważamy się za chrześcijan, naśladujemy Chrystusa, bo jest napisane: “Kto mówi, że w nim mieszka, powinien sam tak postępować, jak On postępował” (1 Jana 2,6). TAK! PANIE, AMEN!!

A oto moja konkluzja,
Do wypowiedzi uczonych teologów różnych kościołów protestanckich. Wszystkie ich wypowiedzi świadczą, że Prawo Boże spisane w dekalogu, jest święte, wieczne i nie zmienne. Świadczy to, że ci, który wypowiadają się na temat ważności Przykazań są świadomi swych wypowiedzi, dlaczego więc sami nie przestrzegają ich? Odpowiedź może być tylko jedna, bo są kłamcami. W 1Jan 2:4 Jan, o nich mówi: „Kto mówi znam Go, a przykazań Jego nie zachowuje, kłamcą jest i prawdy ( w ich doktrynach wiary – moja uwaga) nie ma” A prawda ta wypływa z innego tekstu Biblijnego odnotowana w Liście Jakuba 2:10. Mówi on:„ Ktokolwiek zachowa cały zakon, a uchybi w jednym, stanie się winnym wszystkiego.”