Od grzechu do zbawienia

Kontakt

Jan Cichocki
E-mail: konfrontacje.jancichocki
@gmail.com.pl



Statystyki (2)

Odsłon artykułów:
808921
chrzest
umywanie nóg
Dwie tablice Prawa
papież
hostia
Tradycja ludzka
Tradycja2-Fatima

Stowarzyszenie EFFATHA Sekty, Zagrożenia wiary, Apologetyka, umieściło na swej stronie internetowej artykuł wyjaśniający znaczenie bestii apokaliptycznej z Ob.13, 1-8 i 18 wiersz, zarzucając adwentystom kłamstwo w interpretowaniu tych tekstów. Autor tego artykułu odrzuca wypowiedź historyka Adolfa Harmacka. Powiedział on: „Rzymski kościół…. Zajął miejsce światowego cesarstwa rzymskiego i obecnie jest jego kontynuacją. Papież jest następcą cezara (Adolf Harnack, What is Christianity; New York, Pulman, 1901 pp. 269.270) Jest rzeczą oczywistą, że papiestwo odpowiada tej symbolice” Autor artykułu celowo zaciemnia rzeczywistość i to, co mówią i piszą historycy przypisuje adwentystom. Adwentyści przy interpretacji tekstu z Apokalipsy, jedynie cytują wypowiedzi innych uczonych historyków i teologów na poparcie swych racji.

Effatha zarzuca adwentystom, że publikuje w swych pismach wypowiedzi historyków, którzy obnażają Kościół rzymski z zakłamań.

 Effatha broniąc się przed wypowiedziami adwentystów pisze: Adwentyści powołując się na autorytet historyka z przed stu lat, dowodzą, że papiestwo otrzymało swoją władzę od cesarstwa rzymskiego, i że papież jest niczym innym, jak tylko następcą tych cesarzy. Jest to nieprawda. Ustalmy jednak pojęcia:  papiestwo jest to świecka i duchowa władza papieży, jako władcy państwa kościelnego.  Przed postaniem państwa kościelnego papieże nie posiadali władzy świeckiej i spełniali tylko funkcje religijne (duchowe) kościele. Czy panowie z Effatha mówią prawdę opartą na Biblii? Czy kłamią?

W moim pojęciu nie mają absolutnie racji. Nic nie mam przeciwko państwu watykańskiemu, jako państwu świeckiemu, ale gdy państwo te wchodzi w sferę duchową, czyli religijną, to duchowość w świetle Pisma Świętego ma całkiem inny wymiar. Chrystus, gdy zakładał Swój Kościół nie przygotowywał apostołów do zakładania żadnego państwa a tym bardziej kościelnego. Chrystus wyraźnie mówił „ Moje królestwo nie jest z tego Świata Jan 18, 36” Nie przyjął też propozycji bycia królem państwa z tego świata, gdy wjeżdżał na osiołku do Jerozolimy, gdyż pragną tylko jednego, aby Jego naśladowcy, począwszy od Apostołów aż do momentu Jego powrotu, przygotowywali ludzi do innego królestwa, królestwa, które jest w niebie. Apostoł Paweł na ten temat tak mówi: „ Nasza, bowiem ojczyzna jest w Niebie..Filip.3,20 Gdyby biskupi zrozumieli nauki Chrystusa a następnie apostołów i poświęcili się wyłącznie naukom duchowym, ewangelicznym to społeczności ludzkie przemieniałyby się w lud święty, żyjący bez nałogów zła i bez zawiści. Połączenie Religi i polityki przyniosło złe skutki! A historia to potwierdza. Czy prawdą jest, że biskupi po rozpadzie cesarstwa rzymskiego nie pełnili żadnych funkcji państwowych jak mówi autor artykułu? Z takim twierdzeniem też nie mogę się zgodzić, gdyż jeszcze przed rozpadnięciem się cesarstwa rzymskiego duchowieństwo zajmowało się polityką.


Nie będę wymieniał wszystkich okoliczności duchowieństwa parających się polityka, ale kilka przytoczę:

- Sama walka o pierwszeństwo w przewodzeniu chrześcijaństwem przez biskupów rzymskich, i to bardzo często w sposób haniebny, jest polityką rozbicia chrześcijaństwa, a nie jego łączenie w jedno ciało chrystusowe, którego głową jest sam Chrystus. (Efez.1,22; 4,15; Kol.1, 18; 2, 10)

- Pierwszym, wybitnym biskupem, który para się polityką jest Innocenty I (401-417), który negocjuje z Alerykiem królem Wizygotów w czasie oblężenia Rzymu.

- Drugim takim politykiem będzie Leon I (440-461), który jest na usługach cesarzowej, Placydii, prowadząc negocjacje polityczną po między patrycjuszem Decjuszem a prefektem Albinosem. Za swe usługi polityczne zostaje wyniesiony do godności papieskiej, jako Leon I ( sierpień 440) a potem wyświęcony do godności kapłańskiej (29 września 440 roku)

- Okres reformacji, jest okresem samej polityki, gdzie papieże sięgają ponad władzę królów i monarchów świeckich przypisując sobie władzę równą Bogu, który powiedział moje królestwo nie jest z tego świata. A jak zaprezentował się w porównaniu z Chrystusem, jego namiestnik Innocenty III(1198-1216) przy swej intronizacji na papieża. Scena ta jest opisana przez Jeana Mathieu-RosayaTak:

Intronizacja tego zastępcy Chrystusa niczym nie przypominała triumfalnego wjazdu do Jerozolimy bosego Jezusa siedzącego na grzbiecie osiołka. Od Bazyliki świętego Piotra, gdzie przyjął tiarę, do pałacu na Lateranie, przejechał wspaniały orszak. Kawalkadę otwierał jeden z papieskich koni, bez jeźdźca, ale w pysznej uprzęży. Za nim jechał konno kapłan z krzyżem i dwunastu chorążych, których dłonie zaciskały się na drzewcach purpurowych sztandarów; potem dwaj jeźdźcy ze złotymi cherubinami na szczycie lanc, a dalej dwaj prefekci morza, sekretarze, adwokaci, sędziowie w czarnych togach. Za nimi kościelne chóry, subdiakoni i diakoni. I opaci zagranicznych klasztorów, biskupi i arcybiskupi…. I wreszcie, na białym ogierze, papież, a po jego lewicy i prawicy senatorowie i szlachta, wiodący konia i podtrzymujący strzemiona. Pochód zamykali przedstawiciele cechów, milicja, rycerze i wszyscy, którzy cokolwiek znaczyli w Rzymie.

Dalej autor opisuje, że papież zatrzymał się przy Wieży Piotra-Szczepana by odebrać hołd wspólnoty żydowskiej i rabina, który zaprezentował jedwabny zwój Tory. Papież oddał zwój rabinowi, mówiąc surowo „Uznajemy Prawo, ale potępiamy judaizm to ten papież Innocenty III przypomniał przyjętą już wcześniej zasadę, że to on papież koronuje lub zrzuca z tronu, kogo i kiedy zechce.
 Wypowiada on też znamienne słowa „Jezus Powierza mi nie tylko troskę Kościoła, lecz także trud rządzenia światem” Czyż rządzenie światem nie jest dążnością i wyniosłością polityczną? W myśl tej zasady zaraz po intronizacji i uznania go głową państwa kościelnego, żąda od Konstancji wdowie po cesarzu i regentki Królestwa Obojga Sycylii, by zerwała stosunki z cesarstwem zmarłego małżonka i uznała zwierzchność papieską. Czy, ten czyn, jest aktem nie politycznym? Czy tak postępował Chrystus narzucając swoje władcze rządze polityczne na władzach świeckich? Proszę zapoznać się z historią Filipa Augusta,   Henryka IV,  Filipa Szwabskiego czy Otto Brunszwickiego a także historią Polski np. Króla Bolesława Śmiałego. Historia tych władców posiada piętno oddziaływania politycznego Kościoła rzymskiego na ich osobiste i państwowe losy.

- Honoriusz III (1216-1227 i Grzegorz IX (1227-1241) byli papieżami i politykami. Pierwszy z nich wymusza na Fryderyku II,  by ten zorganizował krucjatę przeciwko albigensom, aby cel swój osiągnąć koronuje go (22.XI.1220R.) na cesarza. Pragnę w tym miejscu nadmienić, że w Biblii nie znajdziemy nigdzie wzmianki, że Chrystus a potem apostołowie koronowali władców świeckich czy też wymuszali na nich uchwalania jakichkolwiek ustaw czy wymuszania czynów niezgodnych z wolą Bożą. A krucjaty i koronacja są takimi czynami. Drugi z nich zobowiązuje zakon dominikanów do zorganizowania inkwizycji we wszystkich diecezjach i sam organizuje zbrojną napaść na Królestwo Obojga Sycylii i to w czasie, gdy Fryderyk II uczestniczy ze swoimi siłami na krucjacie. Czy takie poczynania nie są czynami politycznymi? Czy Chrystus i apostołowie tak czynili?

-Pius XI (1922-1939) Czyż nie był politykiem? A jak można byłoby nazwać umów politycznych Mussoliniego i Hitlera z Piusem XI oraz Reagana z Janem Pawłem II. Czy to były czyny ewangeliczne? Czy Polityczne? Czy błogosławieństwa udzielone Hitlerowi nie były skutkiem napisów na paskach żołnierzy niemieckich „Bóg z wami”, a obalenie komunizmu czy nie było wynikiem sojuszu politycznego pomiędzy Reaganem a Janem Pawłem II?

W wyniku chociażby tych kilku skromnych przykładów stwierdzam, że to EFF się myli a nie adwentyści! Nie zaprzeczy EFF Historii! Kościół był organizmem zbrodniczym. W tępieniu ludzi inaczej rozumiejących ewangelię Chrystusa, mordowano, palono na stosach a liczba ich sięga około 50 milionów. Czy więcej wymordowali komuniści, czy faszyści, nie wiem, ale zaliczyłbym ten organizm do trzeciej potęgi światowej przeciw ludzkości, obok komunizmu i faszyzmu?
 Szanowny EFFIE to, że wypowiadam się w ostrej tonacji nie wynika absolutnie z nienawiści do EFFA, ani kogokolwiek. Chce tylko fakty historyczne, które miały miejsce w Kościele rzymskim a o których prorocy Starego jak i Nowego Testamentu przewidziały, przeciwstawić twierdzeniom EFFETHA.

Dalej w kontrargumentacji 1 twierdzi EFF:
·1b.
Cesarze rzymscy nie mogli przekazać swej władzy państwu papieskiemu, które powstało dopiero po 280 latach od upadku cesarstwa rzymskiego i dlatego adwentyści kłamią. Zajmijmy się, więc analizą faktów historycznych.

Z Jednym musze się z EFFEM zgodzić. To prawda, gdy nie było już cesarstwa nie mógł, więc nikt przekazać władzy następcy. Ale przekazywanie władzy Kościołowi rzymskiemu przekazywanie było powoli, ale systematycznie jeszcze za cesarstwa. A odbywało się to w czasie walki biskupów rzymskich o władzę nad ogółem chrześcijaństwa światowego. Proces ten dał się poznać za Konstantyna (306-337), który przekazuje Pałac Laterański, dom swej zamordowane żony Fausty, na rzecz biskupstwa rzymskiego. (324). Pałac ten stał się siedzibą biskupów Rzymu do roku 1304. Nadmienić należy w tym miejscu o dwóch ważnych postanowieniach uwidocznionych w edyktach: Galeriusza z 311 r. i Konstantyna z Mediolanu (313) na mocy, którego były przekazywane nie tylko dobra materialne, ale i stanowiska pracy duchowieństwu.
W ten sposób kapłani zostali włączeni przez władze w życie polityczne państwa ucząc się z nim współdziałać.  Kompromis między Kościołem a reprezentowanym przez biskupów rzymskich, a państwem pogańskim datuje się od nawrócenia Konstantyna Wielkiego(323), do dekretu Justyniana I (538), mocą, którego papieże zostali mianowani następcami cezarów. (K. Buli Księga Daniela str.202) 
Za Teodozjusza I (379-395)
chrześcijaństwo zostaje religią państwową, a religie pogańskie zabronione. Od tej pory biskup rzymski staje się nie tylko personą duchową, ale też i polityczną. Cesarze rzymscy nie sprzeciwiają się biskupom rzymskim, a dekret cesarza Walentyniana III (425-455) tak postanawia:
Gdy przez zasługę św. Piotra, który pierwszy jest w wieńcu biskupów, przez powagę miasta Rzymu i przez postanowienia świętego synodu (soboru nicejskiego (325) - moja uwaga) pierwszeństwo Stolicy Apostolskiej ustalone zostało. Niechaj odtąd nikt nie waży się naruszać powagi tej Stolicy zuchwałymi pretensjami:, bowiem dopiero wówczas wszędzie w kościele nastanie trwały pokój, gdy każdy uzna go za pana i mistrza. … Na przyszłość zakazane zostanie prowadzenie sporów kościelnych i przeciwstawienie się rozporządzeniom wydanym przez Głowę Rzymu. ( Tak jak cesarzowi- moja uwaga), Co Stolica Apostolska mocą swej powagi nakaże, to ma być dla wszystkich prawem, a mianowicie tak, że jeśli biskup oprze się sędziowskiej decyzji Głowy Rzymskiej, to przez rząd prowincjonalny zmuszony zostanie do stawienia się przed nią. POD KAŻDYM TEDY WZGLĘDEM PRZESTRZEGANE BĘDZIE TO, CO WZNIOŚLI PRZODKOWIE NASI KOŚCIOŁOWI RZYMSKIEMU PRZYZNALI ( Gruda s.24)

 Czysz nie o Rzymie mówi cesarz, Walentanian, jako Stolicy Apostolskiej na terenie, której po rozpadzie się cesarstwa rzymskiego powstaje inne mocarstwo religijno-polityczne? Identycznie tak jak mówi Biblia? Ob. 17, 9.18  A czyż nie o biskupie Rzymu mówi Walentynian, jako o Głowie władcy Rzymu? Czysz nie jest to akt woli przekazanie władzy? Niewątpliwie tak, jest to akt woli przekazanie władzy biskupowi Rzymu, chodź nie jest to jeszcze władza w pełni zadawalająca. Musimy wziąć pod uwagę, że w tym czasie na drodze do objęcia władzy absolutnej stoją jeszcze narody ariańskie. Dopiero po ich usunięciu, a to nastąpi po rozpadzie się cesarstwa rzymskiego, władza papiestwa stanie się faktem. Biblia, bowiem mówi, wyrastał - mały róg- między nimi (między narodami tworzące podwaliny zachodniej Europy składające się z 10 państw- moja uwaga) Dan.7,8. Korzenie małego rogu tkwią, więc dużo wcześniej niż powstało państwo Watykańskie. Sięgają, bowiem okresu, kiedy istnieje jeszcze cesarstwo rzymskie a akty prawne pochodzą z:

- Edyktu Galeriusza 311 i z Mediolanu edyktu Konstantyna 313 

-Soboru nicejskiego ( 325) – nadanie biskupowi rzymskiemu godność patriarchy na Zachodzie.
-Synodu na Sardynce (343), który ustala prawo odwoływaniu się synodów prowincjonalnych do biskupa rzymskiego.

-Dekret cesarza Walentyniana III (445) uznający Rzym Stolicą Apostolską i biskupa rzymskiego za głowę wszystkich biskupów państwa zachodniego.

-Dekret Justyniana (533) uznający papieża za głowę wszystkich świętych kościołów.

 Po rozgromieniu Ostrogotów ostatnich arian – chrześcijan o odmiennej orientacji wyznaniowej, papież przejmuje pełnię władzy w 538 r. gdyż w pięciu tatach po dekrecie Justyniana przewaga chrześcijaństwa orientacji katolickiej jest już całkowita. Rok 538 jest początkiem długiego okresu średniowiecza, w którym papiestwo panuje niepodzielnie przez okres 1260 lat. (Dan7, 25; 12, 7) Okres ten, śmiało możemy nazwać okresem walki, przemocy i wyniszczenia ludzkości. Okres ten kończy się, więc w roku (538+1260=1798) wraz z aresztowaniem Piusa VI przez Generała francuskiego Berthiera zgodnie z tym, co mówi księga Daniela. 

W dalszej wypowiedzi autor w kontrargumencie 1 mówi:
1c.Władza religijna papieży wywodzi się wprost z nadania Jezusa. Papieże są następcami Piotra, do którego Jezus powiedział” Ty jesteś Piotr, (czyli skała) na tej skale zbuduję kościół mój a bramy piekielne go nie przemogą i że do Piotra Jezus powiedział paś baranki moje.
Tak to prawda Jesus wypowiedział takie słowa do Piotra, ale czy dokładnie pan zapoznał się, w jakich okolicznościach słowa te były wypowiedziane? Chyba niedokładnie, jeśli twierdzi pan, że Piotr był skałą i pasterzem, któremu dano wyłączność pasienia stada Bożego. Wyjaśnijmy, więc czy zgodnie z Pismem Świętym Piotr Był skałą. Według mej wiedzy i zgodnie z Biblia absolutnie nie, gdyż Biblia mówi:
 ·-Dla
 Dawida Skałą był Bóg.( 2Sam. 22,3; PS.18, 3.32)
·- Dla Izajasza i Habakuka Bóg jest Skałą ( Izajasza 26, 4; Hab.1, 12)
 ·-Dla Mateusza i innych ewangelistów Jezus jest Kamieniem ( Mat.21, 42. 7, 24)·
  -Dla Ap. Pawła tak jak i dla Izraelitów Opoką, którą odrzucili był Jezus (1Kor.10,4)

Następne teksty do przeczytania: (Ks. P.P 32,4; Dz. Ap.4,11-12; Efez.2,20) B.T. A zatem czy słowa wypowiedziane do Piotra w Mat.16.18 odnoszą się do Piotra, jako skały? Absolutnie nie. Dlaczego? Bo wtedy w Biblii wystąpiłyby sprzeczności niezgodne z wyżej przedstawionymi tekstami. Jeśli by tak było to wtedy całą Biblię jak i wiarę w Boga należałoby wrzucić do kosza. Ja jednak wierzę, że całe Pismo Święte pisane było pod natchnieniem Ducha Świętego i dlatego nie może być mowy o żadnych sprzecznościach. Może pan wierzy, że Bóg jest odmienny i wypowiedziane słowa w Starym jak i Nowym Testamencie zmienił w V, może X wieku, a może jeszcze zmienia w XX- XXI wieku?

 Ja wierzę w Boga wiecznego! Dlatego wierzę też, że Jego przymierze, prawo jak i wypowiedziane Słowa są wieczne, tak jak On Sam ( PS.105,8; Ps. 119, 89.16.42.49.) a Jakub w 1,17 tak pisze „Każde dobro, jakie utrzymujemy, i wszelki dar doskonały zstępują z góry od Ojca świateł, u, którego nie ma przemiany ani cienia zmienności” W oryginale ewangelii Mateusza 16, 18 nie występuje dopisek w nawiasie, – czyli Skała, tylko ty jesteś Piotr i na tej opoce, czyli na opoce wyznanej wiary (w.16), Jezus jest synem Boga żywego, jest SKAŁĄ, PRAWDZIWĄ OPOKĄ, na której zbudowany zostanie Kościół. Przeanalizujmy, więc ten tekst zgodnie z oryginalnym tekstem greckim. Jezus wypowiadając wyżej wypowiadane słowa używa dwóch różnych terminów: Ty jesteś Piotr „ Petrus” - kamień, jako, ruchomy ułamek skalnego masywu i Petra, jako opoka, na którym zbuduje Kościół mój. Tekst ten, więc powinien brzmieć następująco: „Ty jesteś kamień ruchomy a Ja zbuduję na Opoce Kościół mój i bramy piekielne nie przemogą go” Porównaj Stare i Nowe Przymierze str.245 i T III str.527.528 wyd. P.W.N z 1962. Mat.7,24; 27,51; Mat. 13,5.20; Jana 1,42 tłumaczenia ks. Dąbrowskiego i tego samego autora Studia biblijne str. 166 wporównaniu ze słownikiem grecko-polskim pod redakcją Z. Abramowicz. Nie ma, więc EFATHA też racji w interpretacji tekstu dotyczące słowa wypowiedzianego przez Jezusa do Piotra „ Paś baranki moje „ z Jana 21, 15, jak też o prymacie Piotra.  

1d. W kończącej mowie kontrargumentu 1 stara się EFFATHA uzasadnić, że to adwentyści są bestią a nie system zarządzania papieskiego, gdyż adwentyści wywodzą się z ruchu W. Millera, któremu moc swą przekazuje Smok. Swój wywód opiera EFF na tym, że Miller wyznaczył datę powtórnego przyjścia Jezusa na rok 1844 wbrew temu, co mówi Pismo Święte w Mat. 24,36. i dlatego ruch ten jest Bestią.

Szanowny EFFIE, muszę EFFA zmartwić, bo to nie Adwentyści Dnia Siódmego wyznaczyli tą tatę, lecz jak sam EFF twierdzi Miller. Prawdą natomiast jest, że adwentyści wywodzą się z tego ruchu i prawdą jest to, że prorocze wyliczenia Millera na rok 1844 jest prawidłowe, tylko odnoszą się do innego wydarzenia niż określił to Miller. Rok 1844 nie jest rokiem Powrotu Chrystusa na naszą ziemię, tylko rokiem nastania godziny sądu i początkiem służby Jezusa jako Najwyższego Kapłana według porządku Melchizedeka w świątyni niebieskiej a nie ziemskiej jak uznał to Miller (0b.14,7; Dz. Ap.24,25; Żyd.7,11.21; 9,18.20-22; Dan.8,14;) Nazwanie W. Millera Bestią, która otrzymała moc od Smoka, jest, więc zwykłą złośliwością a nie prawdą Biblijną udokumentowaną tekstami Biblijnymi, dlatego też i Adwentyści nie mogą być utożsamiani z tą mocą. Biblia wskazuje, a historia i teolodzy nie tylko, adwentystyczni potwierdzają, że mocą tą jest system zarządzany przez papiestwo. Dlaczego? A no, dlatego, że:

A/ Siedzibą tej mocy jest Rzym, miasto wielkie osadzone na siedmiu pagórkach 0b.17,9. 18 - porównaj wypowiedź Walentyniana (425-455) komu przekazuje władzę.

B/ Kościół i jego prałaci odziani są w purpury i drogie szaty 0b.17, 4 porównaj opis intronizację papieża Innocentego III (1198-1216)

C/ Kościół pijany był krwią przelaną w czasie wojen krzyżowych i inkwizycji 0b. 17,6

D/ Kościół wspierany jest przez monarchów świeckich w swych poczynaniach 0b.17, 12-14 – historia potwierdza to, że tak było.

E/ Przywódca Kościoła otrzymuje śmiertelną ranę 0b.13, 3 by po jakimś czasie wyleczyć się z niej 0b.13, 3 II.Cz, a następnie w licznych pielgrzymkach podziwiać ją 0b.13, III. Cz. ; historia potwierdza aresztowanie papieża i jego śmierć w odosobnieniu i wielkim podziwianiu papieża Jana Pawła II w czasie Jego pielgrzymek.

F/ Kościół posiada kielich pełen brudów, obrzydliwości i imion bluźnierczych 0b.17,3-4 Na ten temat tak wypowiada się Luter po powrocie z Rzymu: „Kto nie zobaczy i nie usłyszy, ten nie uwierzy, jakie grzechy i haniebne czyny popełniane są w Rzymie, dlatego mają tam zwyczaj mówić; jeśli istnieje piekło, to z pewnością Rzym jest na nim zbudowany, jest on otchłanią wydającą na świat, każdy rodzaj grzechu.”

Opisującej cechę Bestii z Morza z Ob.13,3.7 EFETHA mówi: ,że papiestwo istniało od roku 756 a faktycznie przestała istnieć od 1870 i ograniczenie jej władzy świeckiej ograniczało się do dzielnicy Rzymu. Czy rzeczywiście historia to potwierdza? Sięgnijmy, więc po faktyczne wydarzenia historyczne. Nie prawdą jest, że papiestwo istniało dopiero od 756r, gdyż narodziny papiestwa było dużo wcześniej, fakt ten częściowo przedstawiam w kontrargumencie 1, a tutaj pragnę temat ten nieco rozwinąć.

Otóż panowie z Effatha! pierwszy tytuł „papieża”, nadano biskupowi Rzymu Juliuszowi I (337-352) i chodź wydarzenie miało charakter wyjątkowy, bo odnosiło się tylko wtedy, gdy pisano listy do biskupów wschodnich, sprzeciwiającym się zwierzchności Rzymu. Choć tytuł ten w początkowej fazie był używany tylko do biskupów Wschodu, to jednak tytuł ten od tej pory będzie przyjmowany przez kolejnych biskupów Zachodu, by wkrótce, za czasów Syrycjusza stać się mianem zastrzeżonym wyłącznie dla biskupów Rzymu.
 Potwierdza to wypowiedź Damazego I (366-384) na soborze rzymskim w 382r
 „Święty Kościół rzymski jest zwierzchnikiem wobec wszystkich innych, a to nie dzięki dekretom i synodom, lecz na mocy prymatu, jakim obdarzyło go Słowo Pana Naszego, spisane w ewangelii; Ty jesteś Piotr, (czyli skała) a na tej skale zbuduje Kościół mój” Regułka ta od tej pory stanie się regułą nie tylko wśród biskupów rzymskich, ale i cesarzy.
 Następnie regułkę tą bardziej wzmacnia, Syrycjusz (384-399), który wyraźnie daje do zrozumienia biskupom Afryki, Hiszpanii i Galii, że czasy sporów o pierwszeństwo w przewodzeniu kościołem dawno minęły i nigdy nie powrócą.

Mówi on: 
„Biskup Rzymu nie jest jednym z nich; nie jest im ani ojcem, ani bratem. Jest zwierzchnikiem o niepodważalnym dyskusji autorytecie, jest prawem.” Jego list z 11 lutego 385 roku cechuje zasadnicza zmiana tonu, Jest w tonie wydanego „dekretu” monarchy do podwładnych biskupów. Styl suchy, niepodlegające dyskusji wskazania, kategoryczne zakazy. Moc tym słowom nadaje rzeczywisty fakt, że płyną z ust biskupa Rzymu (papieża) Następni papieże tacy jak Anastazy (399-401), Innocenty I (401-417) i inni będą już ten tytuł umacniali nadając mu niepodważalny autorytet papieski, jako głowę Kościoła Rzymskiego.

Tak, więc mamy wyjaśnienie, że papieże nie narodzili się wraz z państwem kościelnym w roku, 756 lecz dużo wcześniej. Wypowiedź, Effatha jest wypowiedzią zaciemniającą fakty historyczne, aby przeciętny zwykły człowiek, który powierzył swą wiarę w ręce duchowieństwa, nie dowiedział się rzeczywistej prawdy, a o której przepowiedzieli prorocy Starego jak i Nowego Testamentu.

W dalszej wypowiedzi EFF mówi, że państwo kościelne przestało istnieć od roku 1870. Tak z tym wywodem zgadzam się z Effatha w zupełności, ale czy głowa tego państwa nie była podważona i osłabiona dużo wcześniej, czy nie nastąpiło to w roku 1798 w chwilą aresztowania papieża i jego śmierci w czasie odosobnienia? I czy rzeczywiście nie było papieży od momentu aresztowania Pawła VI do 1870r., Jeśli by tak adwentyści głosili, to rzeczywiście nie mieli by racji. Mimo rany jak mówi Biblia, papiestwo od roku 1798 istniało tylko nie odgrywało żadnej roli politycznej, nie na politykę światową jak EFF sugeruje, że tak głoszą adwentyści, ale na politykę zachodniej europy, bo mały róg wyrósł z pośród nich, pośród królestw zachodniej europy, jak mówi Dan. 7,8. Nie może, więc być mowy, o wpływach politycznych papieży na Afrykę, Australię, Azję, Ameryki, chociaż na kontynenty w sferze duchowej na Afrykę i Europę Wschodnią, miała duży wpływ. O czym świadczą chociażby niekończące się walki o przywództwo w chrześcijaństwie. Osłabienie polityczne papiestwa jest, więc od 1798 roku, a nie dopiero od utraty państwowości Watykańskiej i trwa ono aż do przywrócenia jej ponownie w 1924r. Całkowite uleczenie rany nastąpiło już za Jana Pawła II, który przywraca utracony autorytet Kościoła Rzymskiego i to nie tylko w Europie Zachodniej, ale w Australii, Obu Amerykach, w USA i w Europie Wschodniej. O roli papiestwa i jego wpływach politycznych na monarchów Zachodniej Europy pisałem w poprzednich odpowiedziach, dlatego te zagadnienie pomijam. Stwierdzę tylko, że i w tym zagadnieniu nie ma EFFATHA racji.

 Przepisywanie adwentystom, mocy Smoka tylko, dlatego, ze prężnie się rozwijają jest kłamstwem smoczym, gdyż siła ich wypływa nie z mocy szatana, ale samego Jezusa, który powiedział: „ Idźcie na cały świat i głoście ewangelię, wszystkiemu stworzeniu, kto uwierzy będzie zbawiony Mar.16, 15-16” Mat. 24, 14 To adwentyści Panowie z Effatha głoszą o konieczności przestrzegania oryginalnych przykazań Boga, a nie Kościół Rzymski i jego dzieci zrodzone z reformacji, które aczkolwiek czerpią nauki z Biblii to jednak pozostają pod silnym wpływem Watykanu, głosząc, że sobota z IV przykazania została przybita do krzyża i ona jak i inne przykazania w nowym testamencie nas nie obowiązują.

W kontrargumencie 3 Stara się EFF obalić nauki adwentystów, co do rachuby czasu z Ob.13, 5 podając tekst z 1Kor. 4,6 Za argument, że adwentyści nie maja racji..  Dlatego przeanalizujmy pierwsze 7 tekstów z rozdziału 4 w 1 liście do Koryntów, aby dokładnie zapoznać się z główna myślą wypowiedzi w wierszu 6.

W. 1-2. „ Niech was ludzie uważają za sługi Chrystusowe i za szafarzy tajemnic Bożych. A Od szafarzy już tutaj się żąda, aby każdy z nich był wierny.

W.3-4 Mnie zaś najmniej zależy na tym, czy będę osądzony przez was, czy przez jakikolwiek trybunał ludzki. Co więcej, nawet sam siebie nie sądzę? Sumienie nie wyrzuca mi wprawdzie niczego, ale to mię jeszcze nie usprawiedliwia. Pan jest moim Sędzią

W.5-6. Przeto nie sądźcie przedwcześnie, dopóki nie przyjdzie Pan, który rozjaśni to, co w ciemnościach ukryte, i ujawni zamiary serc. Wtedy każdy otrzyma od Boga pochwałę. Mówiąc to, miałem na myśli, bracia mnie samego i Apollona, ze względu na was, abyście mogli zrozumieć, że nie wolno wykraczać ponad to, co zostało napisane i niech nikt w swej pysze nie wynosi się nad drugiego.

W.7 Któż będzie się wyróżniał? Cóż masz, czego byś nie otrzymał? A Jeśliś otrzymał to, czemu się chełpisz, tak jakbyś nie otrzymał” W tekstach wyżej wymienionych nie znalazłem nic, co chciałby EFF zasugerować adwentystom, gdyż tekst 6 nic nie mówi o sposobie wyliczanie czasu proroczego. Mówi natomiast jak mają się zachować chrześcijanie względem siebie w momencie, gdy dotrą do nich, pomówienia, spory, wyniosłość i pycha. Pierwsze dwa teksty wyraźnie mówią, że każdy nawrócony człowiek powinien być sługą i szafarzem dóbr Bożych, jakie otrzymał od Boga, o czym zapomnieli biskupi i duchowieństwo. W wierszach 3 i 4 Paweł mówi o sobie, co świadczy, że w Zborze tym chodziło o pomówienie Pawła i jego współpracownika Apolla. W wierszach 5-6 Paweł poucza, że nie powinniśmy posądzać nikogo nie znając motywacji serc innych, gdyż sędzią każdego z nas jest Bóg. W tym też tekście Paweł mówi, że nie wolno wykraczać ponad to, co zostało do nich napisane i niech nikt nie wykorzystuje niezrozumiany tekst do obmowy i siania plotek. Wiersz 7 jest jakby podsumowaniem myśli Apostoła o tym, że otrzymanie jakiegoś daru nie powinno być przyczyną do pychy i wywyższania się przed innym. W tym miejscu nie mogę pominąć faktu dopisku wyjaśniającego na dole Biblii do wiersza 6. Wynika z tego, że tłumacz nie rozumie treści 1 listu Pawła do Koryntian w rozdziale 4 i nie może ustalić kontekst wypowiedzi w świetle treści całego rozdziału. Moje rozumowanie wywodzi się z wypowiedzi „Być może chodzi o to, ażeby w nauczaniu nie popełniać pewnej przesady…” Nie jest to wypowiedź Pawła, dlatego też nie może być regułą w interpretacji Biblii(BT).

Tekst z 2 Piotra 3, 8 wskazany przez Effatha jest wynikiem ignorancji całej ewangelii naszego Pana, która poucza nas, że o dacie Powrotu Jezusa na naszą ziemię nikt nie wie tylko Bóg Ojciec. A wypowiedź Piotra „Niech zaś dla was umiłowani nie będzie tajne to jedno, że jeden dzień u Pana jest jak tysiąc lat” nie jest wypowiedzią proroczą, tylko wypowiedzią na szydercze żądze ludzi, którzy podważają Paruzję Chrystusa. Wymienione w tym wypadku tysiąc lat odnosi się do wiekuistego Boga, u którego czas nie istnieje ( PS.90, 4), a nie dla człowieka. Ponieważ Biblia nie podaje czasu powrotu w proroctwach, ani w mowie Jezusa z Apostołami, nie możemy, więc w żaden sposób określić dnia, ani godziny Jego Przyjścia. Dlatego czas, o którym mówi Piotr w swym 2 Liście, jeden dzień za 1000 lat, nie może być brany pod uwagę przy wyliczeniu daty powrotu Chrystusa, ani żadnego innego wydarzenia Biblijnego, gdyż w tym przypadku nie podaje nawet żadnej sugestii, aby 1000 lat przyjmować przy wyliczaniu Biblijnej rachuby czasu. Każdy oczekujący na powrót Chrystusa powinien, więc być gotowy każdego dnia na powitanie Jezusa, bo przyjdzie On nagle i niespodziewanie jak złodziej. Gdyby ewangelia objęła cały świat wcześniej i ludzie poznali ją chociażby na świadectwo, przyjście Chrystusa było by już rzeczywistością, a nie nadzieją. Natomiast do wyliczenia czasu proroczego w Biblii użyto tekstu nie tylko z Ezech. 4,6 Jak twierdzi EFF, ale też tekstu z 4 Mojż?14,34. Dlaczego te teksty, a nie tekst z 2 Piotra 3, 8 powinno brać się pod uwagę przy wyliczeniach czasu proroczego? A no, dlatego, że: teksty te określają czas proroczy dla narodu Izraelskiego za grzechy i przestępstwa, jakie dopuścili się po wyjściu z niewoli egipskiej sugerując „wyznaczam ci jeden dzień za jeden rok „ czy też „ dzień licząc za rok”. Te wypowiedzi dotyczą ludzi i okres, jaki im został przeznaczony, a nie Boga, o którym mówi Piotr. Dlatego dla określenia czasu proroczego i wszystkich wydarzeń związanych z mieszkańcami naszej ziemi bierze się teksty nie z listu Piotra tylko z księgi Ezechiela i Mojżesza. Dalej EFF mówi, że aresztowania, wygnania czy też śmierć w odosobnieniu papieży miały miejsce nie tylko w 1798r, ale i wcześniej, dlatego wydarzenia te nie mogą być jakimś znaczącym przełomem w historii papiestwa. Absolutnie ma EFF rację.
Wszystkie te wydarzenia, które przedstawia EFF w swej wypowiedzi są prawdziwe i historycznie udokumentowane, ale przypomnijmy znów motywy tych wydarzeń:

1.Czasy papieża Liberiusza (352-366) jak, Jana I (523-526) czy Sylweriusza (536-537), są okresami, w którym chrześcijaństwo jeszcze nie osiągnęło pełnej władzy na półwyspie Apenińskim. Kult pogański jeszcze głęboko tkwił na terenach byłego imperium rzymskiego, ponadto u władzy byli jeszcze Ostrogoci ostatni spadkobiercy arianizmu, którzy potrafili skutecznie przeciwstawić się polityce papieskiej. Przełom w tej sprawie nastąpił dopiero w 533 roku, by w pięciu latach po dekrecie Justyniana przewaga papieska osiągnęła pełną władzę nad całym półwyspie Apenińskim. Ponadto prześladowania do roku 538 nie mieszczą się w okresie 1260 lat panowania papieży nad zachodnią Europą, lecz są kontynuacją prześladowań, jakie miały miejsce w pogańskim Rzymie. Dlatego nie bierze się ich pod uwagę w rozliczaniu proroczego okresu 1260 lat, bo okres ten rozpoczyna się dopiero od roku 538.

2.Pozostali papieże, o których EFF wspomina są już wytrwałymi politykami Europy Zachodniej, którzy narzucają w większym, czy też w mniejszym stopniu swój styl polityki, która nie wszystkim monarchom europejskim mogła się podobać. Dlatego Papieże: Marcin I (649-655) zostaje porwany, gdzie na odosobnieniu umiera. Taki sam los spotkał pozostałych papieży: Leona V (903), Jana XI (935), Jana XIV (983-984), Grzegorz V (997) wypędzony, Paschalis II (1999-1118), Innocenty II (1130-1143) jak i dalsza plejada pozostałych papieży. Zapewne i Jan Paweł II uniknąłby zamachu, gdyby nie wdał się w sojusze polityczne z Prezydentem USA w walce z komunizmem. A ponieważ był politykiem sprzeciwiającej się potędze państw komunistycznych, padł ofiara tak jak Prezydent USA Kennedy i inni politycy.

3. Czy te wydarzenia są dowodem na, EFFA argumenty? Absolutnie nie!! Gdyż aresztowania, wygnania, morderstwa zamachy i głodzenia były skutkiem tego, że ci, którzy mienili się być sługami, chcieli być panami, i przewyższać monarchów. Ginęli jak każdy polityk, który jest w opozycji do władzy świeckiej. Z takich też powodów zginął nasz polski ksiądz J. Popiełuszko, nie, dlatego, że głosił ewangelię przygotowując swe owieczki do Rzeczpospolitej Niebieskiej (Filip.3,20), Lecz bojkotu władzy świeckiej, bez względu, kim ona by nie była. W każdym bądź razie nie zabraniała ona głosić ewangelię pojednania i miłości, tak jak czynił to Jezus i Apostołowie. Duchowieństwo zawsze zachowuje się tak, jak żydowscy faryzeusze zapominając, kogo powinni naśladować (Filip.2,5-11) I co Chrystus mówi o stosunku Kościoła do władzy świeckiej (Rzym.13,1-6)

Na zakończenie 3 punktu kontrargumentacji w obronie swej wiary, znów Effatha kłamie, mówiąc o adwentystach, że ci głosząc o czasie czterdziestu dwóch miesiącach (1260 dni) posiadają trzecia cechę bestii. Na dowód tego przedstawia EFF liczbę 1260 dni twierdząc cytuję „ a to znaczy pół Roku” Z kąt Effatha wziął te pół roku? Czy może Effatha wyjaśnić? Bo z mego wyliczenia wynika, że 42 x 30= 1260 i jakoś nie mogę w tych wyliczeniach znaleźć ( „ i „ 180 dni wynikłe z 6 miesięcy, czyli pół roku.) W tekście Ob.11, 2 nie mogę odnaleźć liczby siedem, ani połowę tej liczny, o której EFF wspomina. Pół roku natomiast znajduje się w tekście Dan.7,25. Gdzie mowa jest o „Czas ( 1 rok), czasy (2 lat) i pół czasu (½ roku), „ co daje (360+720+180) =1260 dni? W tym wypadku te pół roku wkomponowane jest do jednego okresu ( 1260 dni) i nie występuje w jakimś nowym, innym okresie. Lata wyrażone w dniach 1260 z Objawienia jak i Daniela obejmują ten sam okres i dotyczy on prześladowań prawdziwych chwalców Boga przez odpadłe chrześcijaństwo, któremu moc i siłę dal Smok uwidocznione w ustawodawstwie świeckim. Kościół wydawał wykroki poprzez instytucje inkwizycyjne, a władze świeckie wykonywali je. Obie te instytucje, świecka i religijna, połączyły się, identycznie jak to miało miejsce za czasów Jezusa. Rabini wydali wyroki, a Rzymianie wykonali je. Tak, więc EFFIE nigdzie nie znajdziesz w historii adwentyzmu, aby ten posiadał taką moc jak Watykan i papieże na wpływanie rządów do ustalania dekretów i ustaw pod kontem własnych interesów, zmuszając obywateli do respektowania ich. Nie może, więc być mowy o tym, że adwentyści posiadają jakąkolwiek cechę Bestii scharakteryzowanej w Biblii.
Dalszy Ciąg odpowiedzi na zarzuty znajdziesz w linku:
http://konfrontacje.com.pl/artykuly/kontrowersyjne/80-effatha-w-konfrontacji-z-adwentystami-cz-ii.html